Akwarelowy obraz.
Podobno są na świecie trzy rzeczy, na które można patrzeć bez końca: płonący ogień, płynąca woda i migoczące gwiazdy. Woda, tajemnicza i spokojna lub też grzmiąca i wzburzona, zawsze fascynowała ludzi, korzystnie wpływając na ich świadomość. To nie przypadek, że INORAN wybrał na główny punkt swojego albumu Watercolor rozległy obszar wody zanurzający umysł w głębinach oceanu.
Azure, lazurowe niebo, mokry piasek i brzeg rozległego oceanu. Szum wody i jej spokojne, kojące migotanie kuszą. Nieważkie echa dźwięków odciągają cię coraz dalej od brzegu, tam, gdzie czeka tylko horyzont. I wreszcie, odpychając się od miękkiego dna, delikatnie zanurzasz się w cudowny podwodny świat, pełen dzwonków i lekkiego bębnienia, próbując zrozumieć, skąd te dźwięki dochodzą i ci się to udaje. Czas zaufać INORANowi – wyciągnąć ramiona, odepchnąć się od gęstej masy wody i zanurzyć się w nieważkości Calling down.
Aby jednak naprawdę doświadczyć spokoju i lekkości panujących tam w dole, trzeba również stawić czoła presji rzeczywistości. Shike przywróci twoją świadomość do tętniącego życia na powierzchni, przypominając o problemach i zmartwieniach dnia codziennego za pomocą gitarowych partii i ciężkiej sekcji rytmicznej. Głos muzyka wciąga coraz dalej: ludzie poruszają się wszędzie w szalonym tempie, ich twarze są ledwo widoczne – interludium pozwala nam samym doświadczyć, że życie nie jest proste. A potem, wraz z końcem melodii, wszystko zaczyna wirować i nagle się zatrzymuje – ponowne zanurzenie pod wodą, w transparentną, błękitną nieskończoność, w towarzystwie dźwięcznych partii gitary, stłumionego basu i poruszającego głosu INORANа, które łączą się w jedną, enigmatyczną melodię Sayonara.
Promienie dziennego światła zaczynają przebijać głębiny wody, wnikając głęboko
w powolnym tańcu
przy dźwiękach akustycznej gitary i lirycznych skrzypiec, ogrzewając wszystko wokół srebrnym blaskiem. Tekst wkrada się do umysłu i pozostaje tam na dłużej wraz z niezapomnianą melodią Daylight – czas musi się zatrzymać i pozwolić delektować się chwilą.
Ale kto tam jest, na klifie, z którego unoszą się słoneczne opary Baies? Z brzegu wiatr jest wyraźnie widoczny, mierzwiąc włosy muzyków, którzy umiejętnie przekształcają wydawane przez siebie dźwięki w cząsteczki szczęścia i ciepła. Lekkość i optymizm kompozycji przywołują uczucie przytulenia całego świata i obdarowania go nowymi marzeniami i nadziejami… I nagle trzeba zamknąć oczy i skupić się na brzmieniu fortepianu i sampli, przypominających krzyki oszalałych mew. Pisk igły na płycie przypomina, że magia wkrótce się skończy.
Otwórz szybko oczy i zobacz, że to nie koniec, że woda znów cię otacza, pochłaniając i unosząc coraz dalej od mrocznych myśli. Ballada see you, śpiewana przez INORANа, mówi o czasie, uczuciach i dystansie, jednocześnie malując obraz gorzkiego, lecz łagodnego pożegnania. Pocieszając też równocześnie otulającymi efektami dźwiękowymi, spokojnymi bębnami i porywającymi gitarami. Czasem nie ma nic smutniejszego niż rozstanie, nawet jeśli tylko na chwilę.
Plusk fal i niepokojące dźwięki fortepianu w końcu przywracają cię do rzeczywistości. Jest już ciemno, na molo w oddali migocze światło – czas tam iść, pożegnać się na dobre. To pożegnanie nie przyniesie łez goryczy ani żalu, tylko łzy radości i wdzięczności – taka jest harmonia melodii i wokalu w I’ll be there. Podnieś ręce i zacznij nimi machać w rytm, śpiewaj razem ze wspierającymi wokalistami – niech ten sen nigdy się nie kończy…