Na pięknym minialbumie Sugar połączył swoje stare i nowe brzmienia.
[Re:261156] addere to jedno z ostatnich wydawnictw Sugar - płyta zawiera pięć utworów, w tym dwa nowe i trzy ponownie nagrane, te ostatnie wydane na początku kariery. W rezultacie, album jest dość zróżnicowany i oferuje słuchaczom niezaznajomionych z brzmieniem zespołu wyraźny obraz eksplorowanych przez muzyków starych i nowych brzmień.
Rozpoczynająca się od malicious płyta zaskakuje już samym pokazaniem jaśniejszej strony zespołu. Dzięki bardzo chwytliwej i optymistycznej melodii, utwór z łatwością wpisuje się w jego dyskografię i nie zawodzi, oferując coś orzeźwiająco pozytywnego. snow white, ostatni utwór na albumie, podąża tym samym tropem. Tym razem z akompaniamentem instrumentów dętych i klawiszy oferuje mieszankę emocji: ma szybki, skoczny rytm, ale może też brzmieć nieco nostalgicznie i smutno, ponieważ powstał na pożegnanie. Ostatecznie wszystko wydaje się działać idealnie, w tym wokal Lokiego i dobrze wyważone wykorzystanie wszystkich instrumentów, pozostawiając bardzo silne wrażenie. To zdecydowanie główny atut płyty.
Pozostałe trzy utwory – nowe wersje starszych numerów – pokazują zupełnie inną stronę zespołu w porównaniu z dwoma wymienionymi powyżej piosenkami: mroczne, szalone i dziwnie atrakcyjne melodie budują gęstą energię i nastrój. Jifu przywodzi na myśl moniz deadmana mocnym, szybkim rytmem oraz szalonymi, wręcz władczymi okrzykami Lokiego. Memento-Mori jest bardziej wyluzowane, wprowadzając słuchaczy we wciągającą, seksowną i egzotyczną atmosferę. berry, jeden z najpopularniejszych utworów koncertowych grupy, to żywa melodia napędzana dynamicznymi liniami basu i solidnymi gitarowymi riffami, idealnie wpisująca się w zdecydowany klimat albumu. Choć bardziej optymistyczna i mniej eksperymentalna niż Jifu i Memento-Mori, piosenka to prosty i bezpośredni rock’n’rollowy kawałek, który sprawia, że słuchacze z wielkim entuzjazmem będą chcieli więcej.
Ostatecznie album spełnia swoje zadanie wyjątkowo dobrze: zawiera większość elementów muzycznych eksplorowanych przez zespół w trakcie kariery. Jest bardzo eklektycznym wydawnictwem, który z pewnością dotrze do osób o szerokich lub zróżnicowanych gustach. Usatysfakcjonuje także stałych słuchaczy grupy dzięki lepiej nagranym wersjom starych piosenek i świetnym, zapadającym w pamięć nowym utworom. Choć nie jest tak jazzowy jak niektóre z wcześniejszych wydawnictw zespołu, album wyraża tak silne emocje, że delektowanie się nimi to czysta przyjemność.