Recenzja

Arashi - Ashita no kioku/Crazy Moon ~kimi wa muteki~

17/11/2025 2025-11-17 09:22:00 JaME Autor: Yoru_Nu Tłumacz: jawachu

Arashi - Ashita no kioku/Crazy Moon ~kimi wa muteki~

Wspomnienia przyszłości pod szalonym księżycem Arashi.


© JaME
Wydany 27 maja 2009 roku podwójny singiel Arashi ucieszył swoich fanów, zaspokajając ich potrzeby zarówno lirycznymi kompozycjami, jak i utworami w lekkim, energicznym i optymistycznym stylu grupy.

Pierwsze, bardzo delikatne akordy piosenki Ashita no kioku ustaliły nastrój całego, w sumie pięciominutowego utworu. Po wprowadzeniu perkusji i instrumentów smyczkowych rytm się pogłębił, bez straty ogólnego uczucia spokoju i ukojenia, a jednocześnie dodając całości pewności siebie i wzniosłości. Takich kompozycji chce się słuchać o poranku, gdyż napełniają optymizmem i chęcią głębokiego oddechu. Cały utwór utrzymany jest w jednolitym stylu, przywołując wspomnienia wschodzącego słońca. Gładkie i pewne siebie partie wokalne tylko potwierdzają te wrażenia.

Drugi numer, zatytułowany CRAZY MOON ~Kimi wa muteki~, podobny jest do pierwszego tylko pod jednym względem – już od pierwszych dźwięków zarysowuje się jego ogólny nastrój - tym razem jednak jest to bardzo rytmiczna i energetyczna kompozycja z lekkim elektronicznym akcentem. O ile w poprzedniej piosence większą uwagę poświęcono instrumentalnemu wykonaniu i ogólnemu brzmieniu, o tyle tutaj wokale stały się bardziej wyraziste. Podzielone zostały na pięć bardzo różnych, a jednocześnie doskonale uzupełniających się części: mocny glos Ohno Satoshiego, lekko zachrypnięty glos Aiby Masakiego, wysokie tony Ninomiyi Kazunariego, przyzwyczajony do recytatywów raper formacji Sakurai Sho oraz namiętny szept Matsumoto Juna. W już ugruntowanym stylu zespołu, wszystkie pięć głosów tak odmiennych w wykonywaniu zwrotek, w refrenie stają się jednym chórem, którego trudno nie towarzyszyć. Cechą wyróżniającą utworu jest gitarowe solo pod koniec, nadające całości lekko rockowy charakter, podkreślając szczególny urok całości.

Podsumowując, można powiedzieć, że Arashi po raz kolejny nie zawiodło wtedy swoich fanów. Zaprezentowało im wydawnictwo łączące w sobie tak odmiennie brzmiące utwory, które jednak równie dobrze potrafią poruszyć serca słuchaczy.
REKLAMA

Powiązani artyści

Powiązane wydawnictwa

REKLAMA