Wywiad Na wyłączność

Wywiad z Mio Koseki

22/06/2022 2022-06-22 08:00:00 JaME Autor: Romaric Tłumacz: Faustine, Ania Fotograf: Romaric

Wywiad z Mio Koseki

Odkryjcie śpiewającą po francusku japońską artystkę o ujmującej osobowości.


© Romaric

W sobotę 7 maja 2022 roku podczas imprezy Manga Spring Break Party, organizowanej przez la maison otaku, mieliśmy okazję spotkać się z Mio Koseki. Porozmawialiśmy z artystką po jej występie na tym wydarzeniu.


Czy możesz przedstawić się tym, którzy cię nie znają?

Mio: Witam, jestem Mio Koseki, japońska piosenkarka.

Rozpoczęłam karierę w 2011 roku jako autorka piosenek. Pisałam dla artystów japońskich, takich jak Kana Nishino, i koreańskich, jak iKON.

Potem zaczęłam śpiewać własne utwory. Aby przedstawić w Japonii francuską piosenkę, często wykonują klasyczne francuskie numery takich takich artystów, jak Charles Aznavour i Edith Piaf.

Co sprawiło, że zaczęłaś śpiewać po francusku?

Mio: Po pierwsze, tonacja tego języka, dla mnie francuski jest jak instrument muzyczny.

Na początku używałam więc trzech języków, japońskiego, angielskiego i francuskiego, jako instrumentów - mieszałam w moich piosenkach te trzy języki.

Brzmienie też… i po prostu… kocham język francuski! (śmiech)

Jaka francuska muzyka zainspirowała to uczucie?

Mio Koseki: Jestem wielką fanką Barbary i Vanessy Paradis!

Przyjaciele powiedzieli mi, że mój głos brzmiał jak głos Vanessy Paradis, więc słuchałam jej w kółko.

Często nagle śpiewam jej covery! (udaje Vanessę Paradis w Joe le taxi)

Jak pracujesz, kiedy piszesz nową piosenkę?

Mio Koseki: Mam dwa sposoby pisania piosenek.

Pierwszy, to grając na gitarze. Używam loopera z 3 czy 4 akordami, dodaję melodię i równocześnie śpiewam tekst, który napisałam.

Albo moi muzyczni przyjaciele przesyłają mi muzykę, a ja dodaję do tego melodię.

Przyjechałaś do Francji na półtora roku, by doskonalić swój język. Co ci to ten wyjazd dał artystycznie?

Mio Koseki: To było dobre doświadczenie, ale bardzo żałuję, że nie potrafiłam mówić płynnie po francusku i nikogo nie znałam.

Na przykład mała anegdota: chcąc występować, zapytałam na ulicy dżentelmena, który miał gitarę: “Przepraszam pana, jestem japońską wokalistką, chciałabym zagrać koncert, czy mógłbyś mi akompaniować?".

Ale ludzie myśleli, że flirtuję na ulicy, podczas gdy w rzeczywistości tak nie było! To było wyłącznie profesjonalne.

Z powodu tego rodzaju nieporozumień zmarnowałam dużo czasu…

Poza tym, w latach 2013-2014 byłam nieznaną wokalistką, ale myślę, że teraz radzę sobie lepiej niż wcześniej. Jednak to doświadczenie dało mi motywację do dalszej pracy, aby być uznaną w mojej sztuce.

Jestem dość introwertyczna, nie jestem typem “patrzcie na mnie”. Szłam naprzód krok po kroku.

Skąd pomysł na śpiewanie mieszając w piosenkach japoński, francuski i angielski?

Mio Koseki: To miłość i romantyczne relacje, jakie miałam w przeszłości, ale także relacje, jakie mam z innymi.

Uczyłam się w prywatnych szkołach dla dziewcząt i nie miałam przyjaciół. Moje koleżanki dokuczały mi, wyzywały, to było trudne doświadczenie…

Skłoniło mnie to do pisania piosenek o trudnych i głębokich tematach, jak dokuczanie, ludzkie relacje, jednostronne związki, przemoc domowa, brak respektu wobec kobiet, itp.

Gdybym pisała to po japońsku, nadałoby to zbyt głębokie i ważkie znaczenie tym tematom. Umiejętność pisania w języku obcym, takim jak francuski lub angielski, sprawia, że rzeczy są bardziej poetyckie, pomimo trudności tych tematów.

Kiedy chce się podążać za rytmem i wykorzystać melodię, rymując, jak w przypadku rapu, francuski nadaje się do tego o wiele bardziej niż japoński, dźwięki są bardziej naturalne.

A także kocham francuskie piosenki, ponieważ zawsze używamy rymów i uważam to za bardzo piękne. Kiedy chcę wiec śpiewać z rymami, wykorzystuję francuski.

Jakie są twoje największe muzyczne inspiracje, japońskie, francuskie i inne?

Mio Koseki: Jest ich wiele! Po pierwsze, są artyści, których szanuję: Akihiro Miwa, Mayumi Itsuwa, która także śpiewa po francusku, Ryuichiro Senoh (harmonijka bluesowa), Barbara, Nina Simone i Charles Aznavour.

Moją ikoną jest Vanessa Paradis.

A jeżeli chodzi o inspirację, to są nimi: Diana Ross, Janet Jackson, Erykah Badu, oczywiście Vanessa Paradis, Sade, Phoebe Snow i Lauryn Hill.

Twoja piosenka Before Monday zdobyła niedawno nagrodę po tym, jak przez siedem kolejnych miesięcy zajmowała pierwsze miejsce na IndieTop Chart. Czy mogłabyś powiedzieć nam więcej o tym utworze?

Mio Koseki: Wydałam ten singiel w 2017 roku i po raz pierwszy został nominowany w japońskim radiu. Koncertowałam z nią we wszystkich prefekturach w Japonii, śpiewałam ją więc wiele razy. To dzięki niej zaczęli rozpoznawać mnie ludzie, którzy mnie wcześniej nie znali.

W tej piosence opowiadam historię rozstania z moim byłym, opowiedziałam swoje żale i smutek, ale także nadzieję, ponieważ chciałam pokazać coś dobrego w tym rozstaniu, kontynuowania życia bez niego, co mnie wyleczyło. Byłam z nim kilka lat, było więc ciężko, ale dzięki temu napisałam dużo piosenek!

Jakie były twoje ulubione miejsca lub miasta podczas twojego pobytu we Francji?

Mio Koseki: To było oczywiście Paryż, bo mieszkałam tam półtora roku. Ale odkryłam też inne miasta, takie jak Lyon, które bardzo mi się podobały. To bardzo piękne miasto, dużo tam jadłam! Zastanawiałam się nawet, czy kiedyś nie będę mogła tam zamieszkać, jest naprawdę fajne!

Jakie są twoje plany na przyszłość?

Mio Koseki: W czerwcu wydam nowy album i będzie to płyta na 10-lecie mojej kariery. Karierę rozpoczęłam w 2011 roku, ten album miał ukazać się więc w 2021, ale z powodu COVID-u nie mogłam koncertować, zmieniłam więc datę wydania. W ciągu tych 10 lat napisałam wiele piosenek, które jeszze nie zostały wydane, a które znajdą się na tym albumie. Przepisałam je, zaśpiewałam ponownie i zaaranżowałam na potrzeby tej płyty. Będzie to album, w którym ujawnię całą moją osobowość, ujawnię wszystkie moje uczucia i przeżycia, takie jak przemoc domowa, której doświadczyłam w przeszłości.

Na koniec, czy masz jakąś wiadomość dla czytelników JaME?

Mio Koseki: Dziękuję za odkrycie mnie. Śpiewam moim nieśmiałym głosem, ale mam nadzieję, że odkryjecie mnie ponownie na moim kolejnym albumie.

Powoli będę kontynuować moją muzyczną karierę i mam nadzieję, że zorganizuję w Japonii francusko-japoński festiwal muzyczny. Chciałabym także móc wrócić do Francji i zagrać jeszcze więcej koncertów. Dziękuję za obserwowanie mnie i subskrybowanie moich mediów społecznościowych. Mam nadzieję, że wkrótce się zobaczymy!

REKLAMA

Galeria

Powiązani artyści

Powiązane wydarzenia

Data Wydarzenie Lokalizacja
  
07/05/20222022-05-07
Wydarzenie
Mio KOSEKI
Jo And Joe
Gentilly
Francja
REKLAMA