Relacja Na wyłączność

Demoniczny występ DIR EN GREYa w Sankt-Petersburgu

20/02/2020 2020-02-20 01:53:00 JaME Autor: ZyXyS Tłumacz: jawachu

Demoniczny występ DIR EN GREYa w Sankt-Petersburgu

Grupa tak długo flirtowała z chaosem, aż sama stała się jego żywym wcieleniem.


© sun-krad Co., Ltd. All Rights Reserved

Fascynujący swoim szaleństwem DIR EN GREY niestety nie wybiera się zbyt często poza Japonię. Tym bardziej miło było się dowiedzieć, że grupa ponownie odwiedzi Rosję w ramach europejskiej trasy The Way to Self-Destruction. I to nieco ponad rok po poprzedniej wizycie! Dodatkowo, muzycy przygotowali teraz specjalny występ, którego nie można nazwać standardowym, ale równocześnie zaprezentowali pełną moc swojej miażdżącej energii.

W ciągu swojej ponad 23-letniej kariery DIR EN GREYowi udało się spróbować wielu muzycznych kierunków i podejść do koncertu. Byli zarówno standardowym “visualem” z lat 90., jak wiele innych zespołów, które zaczynały w tamtym czasie, oraz bardziej agresywną, dziką wersją tego na początku poprzedniej dekady. Następnie wydali metalowy album Uroboros, przepełniony desperackim gniewem, aby potem przejść do ponurego świata zagłady w Dum Spiro Spero. Grupa zaprezentowała najnowszy pełny album, nastrojowy The Insulated World, podczas poprzedniej bytności w naszym kraju. Być może jednak nie miała wtedy jasnej wizji, jak przekazać nastrój nagrania podczas występu.

Tym razem wszystko było zupełnie inaczej. Japońscy muzycy nie zaserwowali zwyczajnego koncertu, ale prawdziwy audiowizualny perfomans opary na najnowszym albumie, udział w którym mroził czasem krew w żyłach. Naprawdę, sam groteskowy, surrealistyczny materiał świetnie się sprawdzał, tworząc mroczną, przygnębiającą atmosferę, ale DIR EN GREY oferował dużo, dużo więcej. Już w pierwszym utworze, przerażająco epickim, dziesięciominutowym The World of Mercy, warto było ujrzeć absolutnie szalony wygląd Kyo, od którego aż ciarki przebiegały po plecach. Co więcej, w ciągu ostatnich kilku lat wokalista porządnie zabrał się za swoje umiejętności aktorskie – jego gra przerażała, niemożliwe było nie patrzeć na tego szaleńca, którego makijaż nieco przypominał ten klauna. Wokalista nagle się poruszał jak lalka, jakby demon pociągał za sznurki. Wyciągnął wyobrażone coś (dziecko? jakieś stworzenie?) ze swego łona, aby najpierw utulić je w ramionach, a następnie rzucić na ziemię i deptać z piekielnym uśmieszkiem. A nawet skutecznie udusił się kablem od mikrofonu, wydając pełen agonii krzyk. I to tylko niewielka część przedstawienia.

I choć niektóre wizualne elementy były już obecne na poprzednim występie, nie były one wtedy zgodne z jednym konceptem – lepkim, zimnym, czasem nawet ohydnym i nieprzyjemnym, ale niesamowicie hipnotyzującym w ponurej atmosferze The Insulated World. Jeśli piętnaście, dziesięć, nawet pięć lat temu grupa głośnością swojej muzyki waliła w mur, próbując przebić się przez beton brutalną siłą, teraz zespół przyjął inne, bardziej wyrafinowane podejście. DIR EN GREY spokojnie, minuta po minucie, kawałek po kawałku ściskał gardło swojej ofiary tak bardzo, że nawet nie zauważała, że nie może już oddychać. Swoim występem zespół nadał bezcielesnemu horrorowi materialną formę, oferując zupełnie inne doświadczenie. Wykonawcy flirtowali z chaosem tak długo, aż sami stali się jego żywym uosobieniem, wykorzystując niszczycielską energię do swoich własnych celów.

Być może ktoś powie, że “diry” straciły z tego powodu swoją dynamikę, że koncerty nie są tak gorące i że nie grają już swoich hitów, i w pewnym sensie będą mieli rację. Inni w pełni docenią nowe podejdzie grupy do występów, niezrównaną, przerażająca atmosferę beznadziejności, jaką tworzą, i też będą mieli rację. Z każdym rokiem DIR EN GREY coraz wyraźniej pokazuje, że jest bardziej zainteresowany awangardą niż tylko „rąbaniem” metalu na scenie. Muzycy chcą zaoferować swoim fanom coś więcej niż tylko koncert, wyjść wraz z publicznością poza granice racjonalności i ujawnić obawy, które zazwyczaj żyją gdzieś w środku. Nowy, konceptualny DIR EN GREY doskonale sobie z tym radzi.


Setlista:

01. The World of Mercy
02. Rubbish Heap
03. Values of Madness
04. Keibetsu to Hajimari
05. Celebrate Empty Howls
06. Merciless Cult
07. Aka
08. Zetsuentai
09. Downfall
10. Devote My Life
11. Ningen o Kaburu
12. Keigaku no Yoku
13. Ranunculus

Encore
14. Fukai (2018 Ver.)
15. Followers
16. Utafumi

REKLAMA

Powiązani artyści

Powiązane wydawnictwa

Album CD 2018-09-26 2018-09-26
DIR EN GREY

DIR EN GREY TOUR 19-20 "This Way to Self-Destruction"

Wywiad z Die'm z DIR EN GREYa © Lucy CH - JaME team

Wywiad Na wyłączność

Wywiad z Die'm z DIR EN GREYa

Gitarzysta DIR EN GREYa, Die, porozmawiał z JaME za kulisami Elysée Montmartre tuż przed finałem europejskiej trasy zespołu.

DIR EN GREY - The World of Mercy © Lucy CH - JaME team

Recenzja Na wyłączność

DIR EN GREY - The World of Mercy

DIR EN GREY wydał 18 września 2019 roku swój trzydziesty maksisingiel "The World of Mercy". Posłuchaliśmy wersji cyfrowej.

Demoniczny występ DIR EN GREYa w Sankt-Petersburgu © sun-krad Co., Ltd. All Rights Reserved

Relacja Na wyłączność

Demoniczny występ DIR EN GREYa w Sankt-Petersburgu

Grupa tak długo flirtowała z chaosem, aż sama stała się jego żywym wcieleniem.

DIR EN GREY w Gramercy Theatre, Nowy Jork © Danielle Cimafranca

Relacja Na wyłączność

DIR EN GREY w Gramercy Theatre, Nowy Jork

DIR EN GREY powrócił do Nowego Jorku na długo wyczekiwany, wyprzedany występ w Gramercy Theatre.

Wywiad z Kaoru z DIR EN GREYa © Christan C. (CeCeemagery)

Wywiad Na wyłączność

Wywiad z Kaoru z DIR EN GREYa

JaME spotkało się z Kaoru, gitarzystą i liderem alt-metalowego zespołu DIR EN GREY, by porozmawiać o niesłabnącym powodzeniu grupy.

DIR EN GREY w The Regent Theater, Los Angeles © Christan C. (CeCeemagery)

Relacja Na wyłączność

DIR EN GREY w The Regent Theater, Los Angeles

Gdyby czyściec stałby się musicalem, DIR EN GREY byłoby przewodnikiem, zapewniającym ścieżkę dźwiękową.

Szczegóły na temat lutowego koncertu DIR EN GREYa © Knock Out Productions

Wiadomość Informacja prasowa

Szczegóły na temat lutowego koncertu DIR EN GREYa

DIR EN GREY 3 lutego zagra we wrocławskim klubie A2.

REKLAMA