Recenzja Na wyłączność

Crystal Lake - HELIX

25/03/2020 2020-03-25 04:00:00 JaME Autor: ZyXyS Tłumacz: jawachu

Crystal Lake - HELIX

Nieokiełznany i szalony.


© CRYSTAL LAKE. All rights reserved.
Album CD

HELIX

CRYSTAL LAKE

W przypadku zespołów grających ekstremalną muzykę nie jest niezwykłe, gdy ich muzyka staje się lżejsza wraz ze zdobywaniem popularności. I nie ma nic złego w takiej ewolucji. Ale wraz z upływem czasu wczesne potężne kawałki zastępowane są czymś mniej intensywnym, nawet jeżeli jakość twórczości pozostaje wysoka. Na szczęście, Crystal Lake nie jest jednym z tych zespołów. Nadal prze do przodu, z każdym wydawnictwem zwiększając moc, gęstość i agresję swego brzmienia. Rzeczywiście, HELIX można nazwać najdzikszym, jak dotąd wydawnictwem, Crystal Lake.

Nawet po wielu posłuchaniach szaleństwo tego wydawnictwa jest tak chwytliwe i energizujące jak po raz pierwszy. Intensywność i tempo tego albumu jest tak szalone, że można po prostu zapomnieć oddychać! Wydawnictwo rozpoczyna się berserkerowym Aeon. Jego piękne beaty i brak wyraźnej struktury natychmiast wyrzuca HELIX w stratosferę. “Breathe in, breathe out” przypomina słuchaczowi następna piosenka, gniewna Agony, a potem zaprasza do pogo aż do utraty przytomności.


Kiedy kompozycja w końcu dochodzi do spokojnego finału, po trzech minutach czystego metalcore’owego szaleństwa, tylko jedna myśl pozostaje w głowie: “Wow, co tu się stało?”. To był tylko drugi kawałek, a słuchacze już są przepełnieni adrenaliną.

"Ha, to tylko początek!" odkrzykuje HELIX, odpalając potężne +81 i jedną z najszybszych piosenek na albumie, dziką i szczerą Lost in Moment. Od tego momentu w pełni staje się jasne, że Crystal Lake oferuje tak dużo energii, iż jest właściwie niemożliwe, by nie skakać czy machać głową słuchając tego albumu.


Mamy tu też stosunkowo spokojne utwory, jak Outgrow czy Just Confusing. Są jak cisza przed burzą, pozwalając wziąć oddech i zebrać siły, by zmierzyć się ponownie z agresją albumu. Ale czy na pewno trzeba się powstrzymywać? Odpuśćmy, pozwólmy dzikiej muzyce owładnąć nami całkowicie, wchłońmy jej agresję, skaczmy, szalejmy z grupą do samego końca – do którego może być trudno dotrwać, ponieważ finalna eksplozja Sanctuary może z łatwością rzucić o ścianę.


HELIX to ekscytujący lot z ponaddźwiękową prędkością. Ten nowy album przepala wszystko dziką energią, niszczy ciężkim, agresywnym brzmieniem i gniewnymi wokalami, ale, na szczęście, nigdy nie błądzi na terytorium bezmyślnego instrumentalnego bałaganu. Ten album jest czymś do czego zdecydowanie będzie się chciało wrócić, by naładować baterie, spuścić trochę pary czy po prostu doświadczyć po raz kolejny jego szalonego klimatu.

Kup, posłuchaj w streamingu, ale nie pomiń tego wydawnictwa. HELIX z pewnością rozerwie cię na strzępy.

REKLAMA

Powiązani artyści

Powiązane wydawnictwa

Album CD 2018-11-28 2018-11-28
CRYSTAL LAKE
REKLAMA