V Love☆Live-International- zgromadziło różne zespoły z gatunku visual kei. Impreza odbyła się w małym Meguro Rock May Kan, ale transmitowano ją na żywo na cały świat, więc ludzie zewsząd mogli wziąć w niej udział. Pomiędzy występami puszczano nagrane komentarze i zapowiedzi każdego zespołu, tak by przybyli oraz widzowie przed ekranami komputerów mieli zapewnioną rozrywkę. Specjalnie dla fanów spoza Japonii zaopatrzono je nawet w angielskie napisy.
Allegretto
Allegretto, zespół visual kei z rzadkim punkowym zacięciem, był supportem na tej imprezie. Zagrał tylko dwie piosenki, ale, mimo że jego występ był krótki, zapadał w pamięć. Gitarzysta Jujo wywierał silne wrażenie swoim kostiumem zombie-Frankensteina.
Setlista:
01. Noroibumi
02. Tomoshibi
Ninjaman Japan
Ninjaman Japan przed swoim występem zrobili pokaz dla publiczności - basista Metal przedstawił zatrudnionych przez zespół "złych typków”/tancerzy wspierających i kazał tłumowi ustawić się do kamer, jak i dla patrzących zza kulis członków grupy. Potem zaczął się prawdziwy występ, startując z Ninjaman Japan no Theme, który brzmiał bardzo podobnie do openingu z "Power Rangers" i tak też wyglądał. "Złe typki” w strojach ninja w różnych kolorach, odgrywali prawdziwą scenę walki jak z filmu akcji, a następnie dali sobie spokój z graniem rzezimieszków i zaczęli zamiast tego tańczyć. Senkou było naprawdę radosnym kawałkiem, a wokalistę SARINO przepełniała charyzma. ”Hej, jesteśmy Ninjaman Japan! Cześć wszystkim! Dziś mamy V Love☆Live-International-. Dzięki wszystkim, którzy się tu zebrali. Nawet dziś były tu jakieś złe typki, które na nas czekały, ale ludzie z całego świata oglądają nas i widzą, że w Japonii gra się tak fajnego rocka!”. Wokalista, a raczej mistrz ninja, przeszedł do zapowiedzi nadchodzącego występu zespołu w telewizji oraz ekscytującej informacji o międzynarodowej dystrybucji związanej z jego współpracą przy produkcji gry "Jubeat +” Konami. SARINO przemawiał do kamer, naśladując najlepiej jak umiał obcokrajowca mówiącego po japońsku - co jednak ani trochę nie pomagało w zrozumieniu tym, którzy nie znali tego języka - prosząc, by zachodni rynek dał im szansę.
Nadszedł czas na piosenkę, którą zagraniczni fani z pewnością znali… ale z visualowym zacięciem. Hoshi ni negai wo, lepiej znane jako klasyk z filmu Disneya, When You Wish Upon A Star, było tym utworem, który Ninjaman Japan nagrało na składankę z coverami, V-ROCK Disney. Kawałek ten uroczą wymową i podwójną dawką energii sprawił, że tłum tańczył do pozytywnego, perkusyjnego rytmu. Solówka na gitarze, odtwarzająca główny motyw piosenki, sprowadziła utwór w znajome rejony, ale dopięciem tego na ostatni guzik zajęło się całe Ninjaman Japan. SARINO przyjął pozycję znaną z "Naruto", składając ręce i odchylając palce wskazujące w rytualnym geście wojowników ninja.
Po tym, jak podczas Onmitsu Dancers tancerze pokazali, co potrafią, przerzucono się na cięższe obroty wraz z -SHINOBI-, atmosferę podkręcał dym na scenie. SARINO rozsiadł się seksownie na głośniku, a gitarzysta Lida zgrabnie włączył się ze swoją grą podczas pogodnego refrenu, po prostu stworzonego do moshingu. Zespół skończył utworem Dreamer. ”Łapiecie? To już ostatni! Skaczcie! Skaczcie! Skaczcie! Teraz… Gotowi? Zaczynamy moshing! Trzy, dwa, jeden, dalej! Ok! Klaszczcie!”, krzyknął SARINO, prowadząc tłum przez ten kawałek, po czym zapowiedział solówkę na basie w wykonaniu Metala, utrzymującą głębokie brzmienia, gdy muzyka zwolniła w tej partii. Występ skończył się wspólnym skandowaniem: “Warera Ninjaman Japan!” (Jesteśmy Ninjaman Japan!)
Setlista:
01. Ninjaman Japan no Theme
02. Senkou
03. Hoshi ni negai wo
04. Onmitsu Dancers
05. –SHINOBI–
06. Dreamer
Awoi
Przedstawiciel Osaki, zespół Awoi, na około pół godziny zmienił Rock May Kan w miejsce walki swoim ciężkim występ, którym obudził harcore’ową duszę w nawet najbardziej wyfiokowanych księżniczkach. Tłum był w formie od samego początku, wnosząc do Melancholy swój głośny krzyk i wypełniając całą tę część ruchem ciał i plątaniną włosów. Otogi zagrzewał go przy każdej możliwej okazji, a muzycy machali głowami i okazywali podejście po prostu pierwsza klasa. Podczas blind fani krzyczeli do rytmicznej melodii, choć Otogi zawstydził ich swoim intensywnym, niezrozumiałym growlem, po którym przeszedł do falsetu. Krótka pauza i szept “bastard” tylko podgrzały atmosferę, mimo że piosenka miała przyjemną melodię w refrenie.
To jednak darling i abelcain dopełniły dzieła, jeśli chodzi o ten intensywny i gorący set. Tłum rzucił się do niczym niepohamowanego moshingu, ręce wznosiły się w górę, a Saki i Sho zgięli się wpół, wymachując głowami. Klubowe brzmienia w refrenie skłoniły Otogiego do tego, by spróbować wdrapać się na jeden z głośników, ale jego nieudane podejście wyglądało raczej jak scena gwałtu. By sobie to jakoś wynagrodzić, podczas abelcain wbił się w publiczność, by wykrzyczeć najcięższe momenty utworu otoczony przez tłumek ślicznych dziewcząt, póki nie wyciągnięto go na scenę za pomocą kabla od mikrofonu. W końcu wokalista poświecił chwilkę na rozpięcie koszuli przed wywrzeszczeniem swoich podziękowań publiczności. Trzeba to przecież zrobić należycie. Kiedy wyszedł, basista i gitarzyści pozowali przed fanami niczym demony, a Saki rzucił prosto w powietrze butelkę z wodą.
Setlista:
01. Melancholy
02. Suzumushi
03. blind
04. bastard
05. darling
06. abelcain
DaizyStripper
Mówiący o sobie jako o najbardziej błyszczącym w całej Japonii, zespół DaizyStripper, wymaszerował na scenę ze złośliwym nastawieniem, w ciemniejszym niż zwykle makijażu, wypluwając na pierwsze rzędy wodę. To ostatnie szczególnie zawdzięczano wokaliście Yu-giriemu. Otwierający kawałek wyrażał buntowniczego ducha muzyków - Zero Crysis momentalnie rozgrzał publiczność do jego poziomu.
Nastawieniu towarzyszyło ego. ”Kazaliśmy wam czekać, Rock May Kan. Wiem, że ciężko było trwać w oczekiwaniu na nas przez tak długi czas”. W nagrodę tłum został uraczony piosenką z nadchodzącego singla zespołu, 5×Starz, z akcentem położonym na rytmiczność. Yu-giri przechodził bez wahania do wysokich partii, których było w utworze pełno. “DaizyStripper!”, krzyknął na koniec. ”To my, DaizyStripper, Ambasadorowie Japońskiego Blasku. Kiedy usłyszałem, że dzisiaj przyjmiemy taką rolę… pomalowałem się ciemniej. Tak na marginesie, to nasz dwieście pięćdziesiąty występ, wart uczczenia. Żeby tu być, czasem dajemy koncerty dwa razy w tygodniu. Miło, nie? Dwa razy w tygodniu…”. Yu-giri nie zapomniał o publiczności w domach, nawołując w kierunku kamery do wymieniania okrzyków, pozwalając koncertowej publiczności dołączyć się ze swoimi głosami. Wokalista skończył tymi słowami: ”Skoro to nasz dwieście pięćdziesiąty raz, lepiej dajcie z siebie wszystko. Możecie to zrobić? Dalej!”.
Awairo no yume, o cięższych niż zwykle momentach, oraz szalone PSYCHEDELIC HEAVEN sprawiły, że zarówno wśród członków zespołu, jak pośród tłumu zapanował chaos - były krzyki, machanie głowami, klaskanie i przede wszystkim moshing. Następnie nadszedł czas, by DaizyStripper pokazało swoją prawdziwą twarz i udowodniło, ze zasługuje na miano Ambasadora Japońskiego Blasku. ”Zaśpiewajcie z nami, proszę. Na koniec: Dandelion.”, obwieścił wokalista. Podczas tego poruszającego, pierwszego singla, z którego zespół jest znany, jego głos był pełen emocji. Gdy zaśpiewał początek, zmieniając trochę tekst na “ashita mo Rock May Kan juu”, w jego oczach można było dostrzec miłość i… figlarność. Kiedy po pierwszym refrenie nastała przerwa, fani niemal upadli. Byli przygotowani na początkowe beaty części instrumentalnej, a zamiast tego przywitała ich ciężka, pełna złości melodia. Mieli jednak refleks, bo szybko poszli za przykładem zespołu, machając głowami do prawdziwego hitu wieczoru, BlackDROPPer. ”Nie siedzieć na cholernych krzesłach! Wstawać!”, Yu-giri dręczył tak kilku mokrych zdechlaków, aż wkrótce się przyłączyli, zawstydzeni. Beztroskie podejście, zmienność oraz późniejszy chaos były świetnym zakończeniem tego wieczoru.
Setlista:
01. Zero Crysis
02. 5×STARZ
03. Awairo no Yume
04. PSYCHEDELIC HEAVEN
05. Dandelion~BLACK DROPPer
Koncert wraz z komentarzami zespołów opatrzonymi angielskimi napisami można ponownie obejrzeć w usłudze na żądanie, tutaj.
V Love☆Live-International-
relacja - 24.01.2012 01:05
Meguro Rock May Kan spłonęło od rozgrzanej do czerwoności akcji w klimatach visual kei.

© V Love☆Live-International-





























