Ken Hirai - Bye My Melody

recenzja - 04.02.2012 01:05

Nie żegnajcie się z tą melodią, gdyż świetnie się jej słucha.

Kariera Kena Hirai trwa już ponad dziesięć lat, a w tym czasie udało mu się zachwycić świat swym unikalnym brzmieniem i pełnymi emocji hitami. Prezentowany na tej płycie styl to połączenie różnych gatunków, choćby funku z lat 70-tych, współczesnego R&B, jazzu i hip hopu. Singiel Bye My Melody zachowuje charakterystyczne dla artysty muzyczne podejście i jest równie przyjemne jak wszystko, co on do tej pory wydał.

Utwór tytułowy brzmi dokładnie tak, jakby ktoś odbył podróż w czasie i zabrał go z lat 70-tych. Jest to disco/funk w swej najczystszej postaci i ma w sobie optymizmu na pęczki, dlatego też będzie to świetny wybór na przygnębiające dni. Ponadto, w aranżacji usłyszymy pyszne gitarowe granie, a solówka przyprawia o gęsią skórkę.

Hug to popowa ballada, a bez takiej nie ma popowych wydawnictw. Ten utwór ma wszystkie niezbędne składniki: grę akustycznej gitary, pstrykanie palcami i pełne urzekającego śpiewu chórków tło. Pod koniec można by pokusić się o stwierdzenie, że brzmi jak Boyz II Men. Jest to przyjemna i relaksująca kompozycja.

Instrumentalna wersja Bye My Melody jest na pewno gratką dla miłośników i oddanych fanów, ale poza tym nie porywa. Jest wypełniaczem, zamiast którego lepiej wypadłby remiks jakiejś innej piosenki.

Singiel jest obowiązkową pozycją dla fanów Kena Hirai, gdyż bardzo poprawia samopoczucie. Piosenka tytułowa jest przyjemną, prostą i zaraźliwą kompozycją, czyli ma wszystko to, czego popowemu kawałkowi potrzeba. I choć jest raczej sztampowa, udaje jej się przykuć uwagę, bo muzyk umiejętnie równoważy wszystkie jej elementy, nie przesadzając ani razu. Szkoda jednak, że trzecim kawałkiem nie jest remiks, który definitywnie sprawiłby, że fani mieliby więcej frajdy z zakupu.
powiązane wydawnictwa
powiązani artyści
komentarze
blog comments powered by Disqus
reklamy
  • Bishi Bishi, by Ankama
  • FLOW
  • MAN WITH A MISSION
  • BLOOD - European Tour 2012
  • FLOW - AWESOME Jrock concert!
  • Neo Tokyo
  • CLJ Records