Wywiad z SUICIDE ALI
W ramach kontynuacji serii wywiadów z artystami Starwave Records, JaME porozmawiało z SUICIDE ALI na temat konceptu, jaki kryje się za jego koncertami i wydawnictwami, zagranicznych doświadczeń oraz planów na przyszłość.

Przeprowadzaliśmy z wami wywiad dwa lata temu; powiedzcie, jak zmieniliście się od tego czasu?
Ravishan: Dołączyłem do zespołu zaledwie dwa lata temu, zastanawiam się, jak się on zmienił w tym okresie. Od tego czasu poszerzyliśmy zakres naszych piosenek. Stworzyliśmy więcej piosenek niż dwa lata temu, myślę, że od tego momentu rozbudowaliśmy nasze melodie oraz poszerzyliśmy swoje horyzonty jako zespół.
W jaki sposób zmienił się światopogląd zespołu?
Ravishan: Kiedy dołączyłem, w tym światopoglądzie dominowała ciemność oraz przemoc. Od tego czasu czuję, że pojawiło się wiele różnych innych elementów.
HIY: Uważam, że w tym czasie doświadczyliśmy wielkich rzeczy.
Dziś wieczorem gracie koncert w Meguro LIVE STATION. Czy możecie nam opowiedzieć o koncepcie kryjącym się za tym występem?
HIY: Obraca się on wokół sceny ze zwyczajnym salarymanem, chodzącym normalnie do pracy, wracającym do domu, wiodącym typowy tryb życia, którego rodzina pewnego dnia zostaje zabita. We śnie mężczyzna ten zostaje duchem-mordercą, szukającym zemsty za śmierć swoich bliskich w krainie marzeń sennych. To świat naszego zespołu, miejsce zwane Faifilseea. Dość ciężko to opisać.
Bit el bedi: Tematem jest panowanie nad emocjami. Człowiek ma różne myśli o przestępstwach doskonałych, o zabijaniu. Czy da się prowadzić normalne życie, kiedy zabije się człowieka? Tego rodzaju myśli.
Wolicie tak jak dziś dawać koncerty, czy też raczej tworzyć piosenki i nagrywać je w studiu?
Bit el bedi: Lubię koncerty, całkowicie i zdecydowanie koncerty. A pozostali?
HIY: Ja też wolę koncerty, dlatego że mogę spędzać czas z fanami.
Ravishan: Ja lubię obie rzeczy. Lubię, kiedy kończymy nagrywać. Chociaż w trakcie jest dość ciężko. (śmiech)
SUICIDE ALI: To źle! (śmiech)
W styczniu 2012 roku wydacie nowy singiel, THE COLD BODY, a dziś jest impreza przedpremierowa dla tego wydawnictwa. Jak przebiegało nagrywanie?
Bit el bedi: U podstaw legł jeden temat, który przeszedł przez kilka etapów produkcji, w których zawarto intencje poszczególnych członków zespołu, osiągając tym samym ciekawy rezultat.
HIY: Nagrywanie partii perkusji poszło szybciej, niż się tego spodziewałem. Z drugiej strony wydaje mi się, że to może aranżacja i produkcja zabrały najwięcej czasu.
Jaki jest koncept nowego wydawnictwa?
Bit el bedi: Koncept tego wydawnictwa powiązany jest z tematem dzisiejszego koncertu.
Możecie wyjaśnić znaczenie tytułu THE COLD BODY?
Bit el bedi: Znaczeń jest całkiem sporo, ale w głównej mierze odnosi się on do oziębłości serca mordercy oraz zimnego ciała ofiary.
Możecie wytłumaczyć fanom z zagranicy, którzy nie znają japońskiego, znaczenie swoich tekstów?
Bit el bedi: Tym razem utwory na THE COLD BODY oparliśmy na poczuciu powiązania z osobami, które nas przypominają, z którymi chce się mieć dobre kontakty, zaprzyjaźniać, a jednocześnie pamięta się tę złość, która sprawiała, że chciało się je zabić. Rysuje się tutaj też portret osoby przywykłej do zabijania.
Skąd czerpiesz inspiracje do pisania swoich tekstów?
Bit el bedi: Angażuję w to wyobraźnię. Na przykład kiedy patrzę na obraz, nie widzę tylko tego, co jest na nim ukazane, ale również dobrowolnie wyobrażam sobie rzeczy, których na nim nie widać, i z tego tworzę teksty.
Mimo że wydawaliście single i minialbumy, to minęło już wiele czasu od premiery pełnego albumu. Kiedy możemy jakiegoś oczekiwać?
Bit el bedi: Z pewnością wyprodukujemy jakiś w przyszłym roku!
Okładki waszych ostatnich wydawnictw są bardzo interesujące, możecie nam powiedzieć, jak są projektowane?
Bit el bedi: To gitarzysta Shundei je projektuje. Najpierw ja przekazuję mu to, co sobie wyobrażam. Jako że sam nie potrafię rysować, przekazuję mu utrwalony do pewnego stopnia obraz, a on nadaje mu kształt.
Wśród wielu wydawnictw SUICIDE ALI jest wiele takich, które zawierają zarówno nowe piosenki, jak i przearanżowane wersje starszych utworów. Dlaczego wybraliście właśnie taką formę?
Bit el bedi: Mamy poczucie, że piosenka nie uzyskała jeszcze idealnego kształtu, który mieliśmy w naszych głowach, dlatego podejmujemy kolejną próbę, stawiamy sobie kolejne wyzwania i w kółko ją przerabiamy.
Sądzisz, że od teraz będziecie nadal trzymać się tej formy?
Bit el bedi: Tak sądzę. Nawet jeśli to te same piosenki, byłoby świetnie, gdybyśmy mogli nadać im nową twarz.
Odchodząc troszkę od tematu SUICIDE ALI: jak się odnosicie do tego, że muzyka coraz częściej jest ściągana przez Internet?
Bit el bedi: Tak samo jest z płytami, ale w gruncie rzeczy wolałbym, żeby ludzie cieszyli się muzyką na naszych koncertach.
HIY: Cieszę się, że ludzie lubią SUICIDE ALI, wszystko jedno, w jakim kształcie. Ale płyty CD to również na przykład okładki i jednak są rzeczy, których nie zrozumie się, póki nie przyjdzie się na koncert, dlatego chciałbym, żeby ludzie przychodzili na nasze występy, dobrze się na nich bawili i z ich względu wzięli się też za płyty.
Jakiej muzyki słuchacie prywatnie?
Bit el bedi: Lubię Marylina Mansona, PJ Harvey i innych. Shundei przepada za X-em, BUCK-TICKiem, LUNA SEA i podobnymi zespołami.
HIY: Ostatnio słucham starych utworów LUNA SEA. I GACKTa.
W tym roku miało miejsce trzęsienie ziemi w rejonie Tohoku. Jak to wydarzenie wpłynęło na SUICIDE ALI?
Bit el bedi: Mieszkamy dość daleko, więc nie doznaliśmy znaczących szkód, ale… Mieszkamy w rejonie Kansai, niedaleko Osaki, gdzie w przeszłości też miało miejsce wielkie trzęsienie ziemi, dlatego rozumiemy, co czują poszkodowani; wsparliśmy ich również finansowo.
Kiedyś graliście zagranicą, jakie były wasze wrażenia z tych koncertów w porównaniu z rodzimymi?
Bit el bedi: Ameryka jest bardziej agresywna, prawda?
HIY: Postawa amerykańskiej publiczności, to, jak chce cieszyć się koncertem, jest świetna. W Japonii kreuje się taki obraz, że najwyższą oznaką tego, iż publiczność lubi zespół, jest to, że przyszła go zobaczyć. Takie ma się wrażenie, patrząc ze sceny, nie wiem, jak właściwie jest.
Poza koncertami, co jeszcze pamiętacie z Ameryki?
Bit el bedi: Jako że byliśmy na sporej imprezie, dla mnie będzie to anime. W sumie interesujące anime, takie, które jest popularne, jest na świecie czymś powszechnym, dlatego również ciekawie było zobaczyć te różnice.
HIY: Ciekawie było zobaczyć cosplayerów, którzy nie byli Japończykami. Fajnie było też spotkać amerykańskich fanów. Byłem szczęśliwy.
Bit el bedi: Taak, cosplay każdego był na wysokim poziomie! (śmiech) Byłem poruszony, kiedy mogłem sobie zrobić zdjęcie z osobą z Ameryki, która robiła cosplay do ”Final Fantasy”. Pozom był naprawdę wysoki.
Chcecie ponownie udać się zagranicę? Gdzie chcielibyście pojechać?
Bit el bedi: Zdecydowanie. Bardzo chciałbym jechać, ale… Bardzo chcę się udać w europejską trasę.
HIY: Gdybym miał wybierać, powiedziałbym, że Niemcy. Widoki ulic są super.
Bit el bedi: Tak, chciałbym włączyć do trasy Niemcy, Anglię, Włochy i Francję.
HIY: Chcę jechać.
Proszę, powiedzcie, jakie plany ma od teraz SUICIDE ALI?
Bit el bedi: Po pierwsze jest to stworzenie albumu. Na razie album, a naszym celem jest Europa! (śmiech)
Na koniec, czy możecie przekazać naszym czytelnikom wiadomość?
Bit el bedi: Chcemy udać się w światową trasę, dlatego wspierajcie nas! (śmiech) W każdym razie chcę spotkać ludzi z całego świata, którzy kochają SUICIDE ALI, ponieważ istnieją osoby, które lubią SUICIDE ALI oraz te, które go jeszcze nie poznały. Byłbym szczęśliwy, gdybyśmy mogli udać się do różnych miejsc, by was zobaczyć. Proszę, czekajcie na nas!
HIY: Tak czy owak, chcę, żeby nasze koncerty były oglądane. Są ludzie, którzy celowo przyjeżdżają do Japonii, a tym razem to my chcielibyśmy wyjechać i was spotkać. Chcę, by ludzie z całego świata mogli zobaczyć nasze koncerty.
Ravishan: Kiedy pojechaliśmy zagrać w Ameryce, zachowanie fanów miało w sobie ekscytację innego rodzaju, co było bardzo motywujące i fajne. Robimy, co możemy, by każdy zagranicą mógł doświadczyć koncertów SUICIDE ALI, dlatego wspierajcie nas tam, za oceanem! Czekam na dzień, w którym będę mógł was wszystkich spotkać.
JaME pragnie podziękować Kiwamu, SUICIDE ALI oraz jego ekipie za możliwość przeprowadzenia tego wywiadu, a także składamy podziękowania Xin za pomoc w transkrypcji.


















