Mailowy wywiad z m:a.ture

wywiad - 17.06.2011 02:05

Zespół m:a.ture odpowiedział nam na kilka pytań związanych z nowymi członkami i nowym brzmieniem.

Po informacji, że w zespole m:a.ture zaszły pewne zmiany, bardzo chcieliśmy dowiedzieć się, co wydarzyło się w życiu tej grupy od naszego ostatniego wywiadu. Skontaktowaliśmy się więc z nimi poprzez e-mail i otrzymaliśmy kilka ciekawych odpowiedzi.


Po pierwsze, witam cały zespół. Od naszego ostatniego wywiadu minęło już trochę czasu, mam nadzieję, że trzymacie się nieźle. Co robiliście od tamtej pory?

dai konan: Trochę czasu minęło. U mnie wszystko w porządku. Udzielałem się w kilku zespołach sesyjnych i innych projektach, ale to było tylko dla zabawy, nic na poważnie. Byłem dość zajęty pisaniem piosenek, nie wspominając o tym, że piszę je też dla zespołu. Pracuję jako kompozytor piosenek.
shin oumura: Pracowałem nad piosenkami dla m:a.ture. Tak jak dai grałem z kilkoma zespołami sesyjnymi. Jeśli nie występujesz na żywo, zapominasz jakie to uczucie. Ja jestem muzykiem koncertowym, chcę występować na żywo. Jestem też zaangażowany w kilka projektów nagraniowych, zajmuję się przy nich produkcją, inżynierią dźwięku, miksowaniem, masterowaniem. W sumie to wszystkim. Byłem zajęty różnymi rzeczami związanymi z muzyką.
minato: Założyłem z lokalnymi muzykami projekt poboczny nazwany Minato Session, udzielałem się też jako perkusista w wielu projektach i zespołach. A ostatnio dostałem posadę nauczyciela gry na perkusji w lokalnej szkole muzycznej.

Macie dwóch nowych członków, a właściwie jednego nowego, a dotychczasowy muzyk wspierający, ryō, został oficjalnym członkiem. Co was skłoniło do podjęcia tej decyzji?

shin: Kilkukrotnie prosiłem go o zostanie naszym oficjalnym basistą. Tym razem wreszcie nam się udało go nakłonić. Po prostu nadeszła odpowiednia chwila.
ryō: Byłem ich basistą wspierającym od pierwszego koncertu. Byłem "prawie-oficjalnym-członkiem". Znałem shina, daia i minato już od dawna i od samego początku świetnie się razem bawimy. Kocham ten zespół. A do tego mój poprzedni zespół zakończył działalność, więc teraz całą swoją pasję przelewam na m:a.ture.
dai: Cóż, na początku się nie cierpieliśmy. Ale dorośliśmy i teraz potrafimy sobie z tym radzić (śmiech). NIE. Był naszym wspierającym basistą od długiego czasu. Cieszę się, że zajął tę pozycję. Na prawdę damy teraz ludziom popalić (śmiech).
minato: Nasi dwaj nowi członkowie mają przed sobą świetlaną przyszłość (śmiech).

Możecie nam przedstawić drugiego nowego członka, wajo?

minato: To mocno stąpający po ziemi, miły i śmieszny koleś!
wajo: Miło mi was wszystkich poznać. Grałem wcześniej w lokalnym zespole o nazwie EsoLLa, ale zespół ten rozpadł się pod koniec zeszłego roku. Mniej więcej w tym samym czasie m:a.ture zaproponowali mi zostanie ich drugim gitarzystą, więc zdecydowałem się do nich przyłączyć. Znamy się od dawna, ale nigdy nie sądziłem, że będę grać z m:a.ture, głównie przez ich styl muzyczny, ponieważ grałem wcześniej w typowych kapelach VK.
dai: Dorastaliśmy z wajo w tej samej okolicy, ostro wtedy imprezowaliśmy.
ryō: wajo i ja graliśmy wcześniej w tej samej grupie. Gramy razem muzykę od kiedy byliśmy młodzi i głupi. To niepowtarzalny koleś, gdy tylko wchodzi na backstage wszyscy się śmieją. To dziwacznie wyglądający typ o długiej brodzie. (śmiech)
dai: Zajebiście byłoby zobaczyć go z brodą à la Lincoln. (śmiech)
shin: Tak jak mówili już inni, znaliśmy się i byliśmy dobrymi znajomymi. Wiecie, to jeden z takich kolesi, którzy zawsze kręcą się gdzieś w pobliżu. On jest pijany praktycznie za każdym razem gdy go widzę, a poza tym nasze urodziny są chyba jakoś blisko siebie.
ryō: Im więcej wypije, tym lepiej gra na gitarze, czasami mówimy na niego "Alkoholowy Eremita" (śmiech). Poza tym potrafi robić efekty i wzmacniacze!

Pytanie do dwóch nowych członków: czego oczekujecie po zostaniu (oficjalnymi) członkami m:a.ture?

ryō: Chciałbym, aby ten zespół stawał się coraz większy i większy. Chcę grać koncerty za granicą! Ludzie traktują m:a.ture poważnie, naszym zadaniem jest zwrócić uwagę słuchaczy, byłoby więc świetnie gdybyśmy mogli zdobyć więcej fanów.
wajo: Jestem jedynym nowym członkiem, który nie grał wcześniej z m:a.ture, więc mam nadzieję, że będę się czuł z nimi swobodnie. Teraz gdy jest dwóch gitarzystów, będę się starał wyrażać jedność, spójność zespołu, a raczej spójność gitar. Mam nadzieję, że będę pasował do ich stylu.
dai: Fajnie, fajnie. Zamienię was w osły juczne. Pracujcie dla mnie ciężko, moi prywatni kowboje. (śmiech)

Przyłączenie się nowych członków planowaliście ogłosić 1 kwietnia. Nie baliście się, że fani odbiorą to jako żart?

minato: Tak właśnie pomyślałem. (śmiech)
dai: Moim zdaniem w Japonii Prima Aprilis nie jest aż tak istotnym wydarzeniem, więc za bardzo nas to nie martwiło. Ale plany i tak się zmieniły i ogłosiliśmy to 2 maja, o ile się nie mylę?
shin: Nie niepokoił mnie Prima Aprilis. Wedle harmonogramu jaki wtedy mieliśmy, powinniśmy byli to ogłosić 1 kwietnia, ale nastąpiło trzęsienie ziemi i cały harmonogram nam się rozleciał.

Wydaliście już remiks, a właściwie, jak sami to nazywacie, "przerobiony singiel." Czemu zdecydowaliście się na te trzy utwory?

dai: Mnie odpowiadało nazwanie tego remiksem, ale nasz król szef zdecydował, że nazwiemy to "przeróbką" (śmiech). A jeśli chodzi o same piosenki, "Disorder" i "Ash" wydaliśmy już wcześniej. Oba single dawno się wyprzedały, ale ludzie cały czas pytali nas, jak mogą dostać te płyty. Dlatego zdecydowaliśmy się wydać je na jednym krążku, dodając do nich jeszcze jeden utwór. Dzięki temu wszyscy jesteśmy szczęśliwi. (śmiech)
shin: Gdy nagrywaliśmy nasz program radiowy, te piosenki były prezentami dla naszych słuchaczy. Gdy pracowaliśmy nad remiksami, musieliśmy wiele partii dodać i nagrać od nowa, aby całość dobrze brzmiała. Dodaliśmy zdecydowanie za dużo, dlatego bardziej adekwatna jest nazwa "przeróbka" niż "remiks".
Chciałbym powiedzieć kilka słów o tych piosenkach. Po pierwsze: "Disorder." Początkowo chciałem zaśpiewać tę piosenkę po angielsku, ale jak wiecie jesteśmy Japończykami i nie mówimy po angielsku. Dlatego, gdy pracowaliśmy nad naszym pierwszym albumem, "Scarlet", zdecydowałem się zaśpiewać ją po japońsku. Ale gdzieś tam w środku nadal chciałem nagrać jej angielską wersję. I zrobiliśmy to.
dai: To ja napisałem do niej angielski tekst.
shin: Po drugie: "Ash". Szukając piosenek do zremiksowania wpadłem na pomysł zrobienia z niego żywej, breakbitowej piosenki z klubowym klimatem. Mając to na uwadze, wymyśliłem ten remiks.
Na koniec: "Arrival". To tytułowy utwór z naszego drugiego albumu. Graliśmy go w naszym programie radiowym w czasie Świąt. Chciałem, żeby brzmiał jak piosenka bożonarodzeniowa. "Arrival" ma chwytliwy, popowy klimat, dlatego właśnie jego wybrałem.

A skąd wzięły się takie dziwne nazwy na remiksy, jak "walk on the bright side mix" (przyp. tł.: "miks krocz po jasnej stronie")?

dai: Haha, też myślę że mają dziwne nazwy. Ale to nie ja pisałem te piosenki (śmiech). Wszystkie napisał shin. Ja spełniam w tym zespole rolę - powiedzmy - aranżera, a reszta zespołu przychodzi i gra. Słów i tytułów piosenek nie poznaję, dopóki piosenki nie zostaną wydane. (śmiech)
shin: Te trzy piosenki brzmią teraz zupełnie inaczej niż w oryginale dlatego wymyśliłem te tytuły. "Ash" jest żywa i ma odpowiedni klimat. Chciałem mieć pokręconą nazwę remiksu, która by to oddała. Jeśli chodzi o "Arrival", motywem przewodnim tej piosenki jest jasność i nadzieja, dlatego chciałem pozytywny podtytuł.

Powiedzieliście nam też, że pod koniec kwietnia planujecie wydanie nowego mini-albumu. Jakie piosenki poza trzema "obiecanymi" nowymi się na nim znajdą? Podjęliście już decyzję?

shin: Planowaliśmy umieścić na nim kilka nie wydanych wcześniej remiksów, ale to był tylko plan i ostatecznie będzie tam pięć zupełnie nowych kawałków! Zakładam, że płyta będzie brzmiała inaczej ze względu na nowych członków. Bardzo podoba mi się idea nowego wkładu.
dai: Tytuły proponowane na nowy album to: “First time quick, second time slow” (pierwszy raz szybko, drugi raz wolno), “you are the bomb because you don't suck ass” (jesteś najlepsza bo nie jesteś chujowa), “yousickfuck” (ty chory gnoju), “stick it in the horseass” (wsadź to w koński zad) and “randomly beat the living shit out of an old lady because they are old” (stłuc przypadkową starą babę dlatego że jest stara).
Wszyscy: Nie ma mowy. (śmiech)
dai: Piosenki poznacie gdy album wyjdzie. Zespół koncentruje się teraz na nowej płycie i będzie ona brzmiała inaczej od tego, co do tej pory nagraliśmy. W tej chwili nabiera ona kształtu, a wyjdzie 9 czerwca. Powiedzmy, że jeśli zapłacicie za płytę $10 obiecujemy, że damy wam więcej niż 10.

Jaki wpływ na waszą działalność miało marcowe trzęsienie ziemi? Zwłaszcza na wydanie waszej płyty?

dai: Musieliśmy odwołać wszystkie nasze plany. Przed czerwcem zamierzaliśmy zagrać co najmniej trzy koncerty. Wydaje się, że problemy nas prześladują i ciągle musimy brnąć przez gówno. Ale nie będziemy płakać pod prysznicem jak mizerne mięczaki. Dużo pijemy i rozwalamy rzeczy jak prawdziwi faceci (śmiech). Ale cóż, dobrze, że w końcu wydajemy nową płytę. Jesteśmy gotowi porządnie skopać kilka tyłków. (śmiech)
shin: Wszystkie nasze plany się opóźniły. "Another side" zostało wydane bez żadnej większej promocji. Nasz nowy album miał zostać wydany po koniec kwietnia, a przełożyliśmy to na 9 czerwca.

W jaki sposób doświadczyliście trzęsienia ziemi?

shin: Ludzie w okolicy prefektur Miyagi i Fukushima wydawali się zdecydowanie bardziej zagubieni niż ludzie z rejonów bardziej dotkniętych trzęsieniem, jak miasta Ishinomaki czy Onagawa. To przez wiele nieprawdziwych informacji i nieporozumień. Myślę, że to samo można powiedzieć o elektrowni w Fukushimie. Skomplikowane i trudne do zrozumienia informacje podawane przez mass media wprowadziły wiele zamieszania. Powinniśmy o tym pomyśleć na przyszłość.
minato: Po trzęsieniu w sklepach nie było wody/jedzenia/papierosów. Rozkłady jazdy autobusów i pociągów przestały obowiązywać. Byliśmy trochę zagubieni, ale sytuacja się poprawia.

Aby zakończyć ten wywiad na wesoło, czy macie coś (wesołego) do przekazania waszym zagranicznym fanom?

shin: Dziękujemy wam, za przeczytanie wywiadu! Na prawdę to doceniamy. Używajcie kondomów, gdy będziecie to robić! Love&peace.
dai: Jestem księciem ciemności, upadłym aniołem pozbawionym łaski... a... wszystkie nasze piosenki są dostępne w iTunes store. Damy czadu!
ryō: Cześć, tu ryō. Miło mi was poznać. Jestem w połowie ninją i samurajem! (śmiech). Jesteśmy fajni, czadowi i fajniejsi niż wcześniej! Mam nadzieję, że posłuchacie naszej muzyki! Mam nadzieję, że wszyscy ludzie na świecie posłuchają naszej muzyki, naprawdę mam taką nadzieję (śmiech).
minato: Sprawdźcie nasze nowe m:a.ture!
wajo: Nowy m:a.ture ma pięciu członków. Jeśli tylko będziecie mieć możliwość, przyjdźcie zobaczyć nas na scenie. Obiecuję, że oglądając nas na żywo, będziecie się świetnie bawić. Nie stać mnie co prawda na bilety lotnicze dla was, ale... (śmiech)
dai: Na koniec, nasza oficjalna strona została zaktualizowana. Dodajcie nas na Twitterze. Jeśli poświęcicie czas, żeby do mnie napisać, ja poświęcę czas, żeby wam odpisać.

Serdecznie podziękowania od całej ekipy JaME, życzymy wam powodzenia na przyszłość!
powiązani artyści
komentarze
blog comments powered by Disqus
FLOW
reklamy
  • MAN WITH A MISSION
  • FLOW - AWESOME Jrock concert!
  • FLOW
  • BLOOD - European Tour 2012
  • CLJ Records
  • Neo Tokyo
  • Bishi Bishi, by Ankama