Zy 44: Kra
Precious days for the desperate band-life.

Ech... ten wywiad będzie o waszym nowym albumie, Life ~Today is a very good day to Die~; tytuł jest bardzo mroczny, prawda?
Yasuno: Czy wszyscy mają w związku z tym negatywne odczucia?
Niekoniecznie. Nie mam negatywnych odczuć, wyczuwam raczej ironię.
Keiyu: Tak, w tym tytule można trochę to wyczuć. Jednak generalnie chcieliśmy powiedzieć, że nikt z nas nie wie, kiedy umrze, więc każdy z nas powinien żyć pełnią życia każdego dnia.
Szkoda więc, że mimo ustalonego już tytułu zawartość tego albumu jest jeszcze nie skończona.
Keiyu: Skończyliśmy już niemal wszystkie piosenki. Jak dodamy dzisiaj do dwóch piosenek wokal i chórki, wszystko będzie gotowe.
Niestety, jeszcze ich nie słuchałem. (uśmiech) Chciałbym was wszystkich zapytać o szczegóły tego, co znajdziemy na waszym nowym albumie.
Keiyu: Brzmienie nie jest ani agresywne, ani spokojne. Kiedy słyszysz słowo "życie", możesz mieć miłe skojarzenia, ale... jak mogę to powiedzieć...
Yasuno: Brzmienie jest mocniejsze i cięższe niż wcześniej. Oczywiście niektóre piosenki są spokojniejsze, ale całość jest ciężka. Sądzę, iż dla mnie słowo "życie" ma ciężkie znaczenie i raczej nie budzi miłych skojarzeń.
Keiyu: Ach, rozumiem!
Nie możemy uporać się z życiem, więc...
Yasuno: Masz na myśli: "Nie mów o życiu zbyt lekko"? (śmiech)
Nie powiedziałbym. (śmiech) Więc na waszym nowym albumie jest tylko kilka weselszych piosenek?
Keiyu: Tak. Sądzę, że są tylko dwie. Ale nasze prace zazwyczaj tak wyglądają. Skłaniamy się ku ciemniejszym klimatom, choć nasz wygląd jest raczej optymistyczny.
Yasuno: Tak, jesteśmy pełni sprzeczności.
Reszta wywiadu znajduje się w 43 numerze "Zy".
© 2008 Zy.connection Inc. All Rights Reserved.


































































































