Zy 53: the GazettE
THE BEGINING OF A NEW FIGHT....

Minął rok odkąd wszyscy razem pojawiliście się w Zy (ostatnim razem było to w numerze 48). Minęło sporo czasu… co porabialiście?
Ruki: Tworzyliśmy piosenki. (śmiech)
Pracowaliście nad piosenkami w zeszłym roku, lecz wyglądało to pewnie nieco inaczej niż praca pod ustalony termin, prawda?
Ruki: Gromadziliśmy piosenki, które udało nam się w tym czasie zrobić.
Pewnie uzbierało się ich całkiem sporo.
Wszyscy: (cisza)
E? (śmiech)
Kai: Jakieś… siedem piosenek?
Ruki: Zostało jeszcze około siedmiu utworów.
Nie goniły was żadne terminy… stąd też wyszło… właśnie tyle. (śmiech)
Aoi: Taa, ale nikt nie powiedział nam, że mamy się śpieszyć.
Jeśli spojrzeć na to z innej strony, mieliście trochę odpoczynku, prawda?
Aoi: Tak. Dawno tego nie mieliśmy.
Ruki: Może i mieliśmy sporo czasu, ale koniec końców nie mogliśmy się w porę wyrobić… Ciekawe dlaczego?
Bo termin pojawi się prędzej czy później. (śmiech) Ale mając trochę czasu, możecie doświadczyć innych rzeczy i spróbować nowych wyzwań.
Aoi: Jesteśmy ostrożni. Jesteśmy typem osób, które zanim przejdą przez most, upewnią się, czy jest solidnie zbudowany. (śmiech)
Naprawdę? (śmiech) Zaraz, zaraz, ale nie chodzi mi tylko o tworzenie piosenek. Moglibyście pojechać gdzieś i porobić coś dla zabawy. (śmiech)
Ruki: Trochę się niepokoiliśmy. (śmiech)
Reita: Chciałem podróżować, ale nie byłem w odpowiednim nastroju, ponieważ nie mieliśmy żadnych konkretnych planów (śmiech). Gdybym wiedział, że będziemy mieć tyle wolnego czasu, na pewno zrobiłbym coś ciekawego.
Uruha: Wydaje mi się, że co do terminów, to staramy się, aby nie były zbyt bliskie, ani zbyt dalekie. W przeciwnym wypadku nie jesteśmy w stanie niczego zrobić (śmiech).
Aoi: Przed naszą trasą dla fanklubu (w marcu tego roku) wydawało mi się, że wykorzystałem ten czas w jak najlepszy sposób (śmiech). Pomyślałem sobie: ”To jest to!”. (śmiech)
Uruha: Na ogół ustalamy wszystko pod koniec roku, dlatego też nie byliśmy w nastroju do pracy nad piosenkami, zanim nie rozwiązaliśmy kwestii nowej wytwórni.
Ruki: Nie lubimy nie mieć niczego do roboty… (śmiech)
Reszta artykułu znajduje się w 53 numerze "Zy".
© 2010 Zy.connection Inc. All Rights Reserved.

































































































