girugamesh - COLOR
Poznaj kolory lata wraz z girugameshem.
Utwór tytułowy, COLOR, zawiera piękny głos Satoshiego i przyjemny instrumentalny wstęp. W sumie melodii słucha się lekko i, co ważne, brak w niej jakichkolwiek elektronicznych brzmień, do których zdążyliśmy się już przyzwyczaić (lub je znielubić) na dwóch poprzednich albumach. Kompozycja jest typowa, ale nie trzeba przez to rozumieć, że słaba. Muzyka i słowa wystarczająco dobrze łączą się ze sobą i w sumie pozostawiają przyjemne wrażenie. Można by tylko utwór nieco skrócić, ponieważ nic by na tym nie stracił.
Druga piosenka, sunrise, zaczyna się od szybkiego, perkusyjno-gitarowego wstępu, który nadaje kompozycji taneczny ton. Wokal Satoshiego tylko dodaje rytmiczności i radości. Na żywo piosenka osiągnęła ogromy sukces; gdy się ją słyszy, po prostu nie można ustać w miejscu. Każdy, kto oglądał festiwal NEXUS, musi to przyznać.
Flower nie jest tak rozrywkowy, jak sunrise, jednak swój entuzjazm przekazuje słuchaczom poprzez melodię i wokal. Smaczku dodaje piosence jej zauważalny, jednak nie przytłaczający, jazzowy ton. Lekka melodia i piękny wokal - może nie jest to nic specjalnego, ale tworzy znakomitą kompozycję.
Pamiętacie pytanie, które postawiłem na samym początku? Oto odpowiedź: rzeczywiście, girugameshowi udało się stworzyć "kolorowy” singiel, na którym jedna kompozycja różni się od drugiej. Jednak wszystkie razem tworzą odpowiedni klimat oraz przejawiają entuzjazm i radość, wprost niezbędne podczas gorącego lata.











