BENNIE K - Dreamland

recenzja - 02.09.2010 14:01

BENNIE K porwą cię do świata marzeń.

Czasem ciężko zacząć znajomość z zespołem, o którym nie wie się absolutnie nic. Tak się właśnie często dzieje w przypadku BENNIE K. Mimo że są w Japonii popularnym zespołem, zachodnia scena j-popu często je ignoruje. Lecz jeśli szukasz radosnej muzyki, Dreamland będzie singlem idealnym dla ciebie.

Płyta zaczyna się utworem tytułowym, który emanuje letnią atmosferą i niewątpliwie spełnia wszystkie kryteria "szczęśliwego" kawałka. W piosence dobrze prezentują się zarówno głosy dziewczyn, jak i partie rapowane. Słowa są po japońsku i angielsku, i, choć języki często zmieniają się w połowie zdania, wszystko wykonane jest gładko. Sam utwór nie narzuca się i jest w nim coś, co sprawi, że natychmiast go polubisz.

UNITY jest następne na liście i ukazuje inną stronę zespołu. Mimo że piosenka utrzymuje letni nastrój, jest wolniejsza i oferuje inne podejście do tematyki. W utworze pojawia się w tle nieco skaczący dźwięk i choć pojawia się on w całym numerze, nie jest w żaden sposób irytujący.

Singiel zamyka Tabibito, utwór o bardzo latynoskim klimacie, co zawdzięcza hiszpańsko brzmiącej grze gitar. Pomimo, że słowa są niezrozumiałe, głos YUKI w zwrotkach przepełniony jest bólem. Jest to prawdopodobnie najmocniejszy numer na singlu i szkoda, że stał się tylko stroną b.

Choć cały krążek nie opływa radością, jest niewątpliwie dobrym pokazem umiejętności tego jakże niedocenianego zespołu. Singiel oferuje sporą dawkę różnorodności, przy jednoczesnym zachowaniu charakterystycznego brzmienia; ukazuje inną stronę zespołu i nie traci ich unikalnego dźwięku.
powiązane wydawnictwa
powiązani artyści
komentarze
blog comments powered by Disqus
powiązane wątki

Lato w japońskim rytmie



reklamy
  • Neo Tokyo
  • Buono!
  • CLJ Records
  • L'Arc-en-Ciel - World Tour 2012
  • BLOOD - European Tour 2012
  • Ant1nett World Tour
  • Bishi Bishi, by Ankama