DaizyStripper - Dearest

recenzja - 02.07.2010 03:01

Dearest to singiel z dwiema odmiennymi piosenkami.

Dearest Daizy Stripper to połączenie dwóch podobnych, lecz jakże odmiennych brzmień. Krążek zaczyna się Dearest, utworem tytułowym, który już od samego początku zapowiada się na żywiołowy numer ze szczyptą dźwięków płynących prosto z syntezatorów, co razem tworzy idealne tło dla wokali. Ponieważ jest to kompozycja w stylu typowym dla visual kei, Dearest stanowi hitowy pewniak.. Jest utrzymany w szybkim tempie z gitarowymi riffami i prawie niezauważalną grą smyczków, a wszystko to przepuszczone przez syntezator. W dalszej części utworu gitarowe solo zadziwi niejednego słuchacza – każde gitarowe solo czy shredding takie jest – i porwie go w świat pełen przygód.

Jiiteki Showtime to drapieżny nieład krzyków i dźwięków syntezatora pod ciężkim brzmieniem basu, który ostro porywa się na słuchacza. Krótkie rapowe części pojawiają się w przejściu pomiędzy zwrotkami a refrenem, tworząc niesamowitą całość.

Słuchając tych piosenek można sobie wyobrazić, co każda z nich symbolizuje, tak jakby Dearest przedstawiało coś emocjonalnego, coś bliskiego każdemu sercu. Kontrastuje z nim Jiiteki Showtime symbolizujący ostre, agresywne i negatywne emocje, które społeczeństwo nam narzuca, gdy wszystko się wali. Tak skrajne różnice pomiędzy utworami leżą u podstaw twórczości Daizy Stripper i wszystkiego, co ich muzyka reprezentuje.
powiązane wydawnictwa
powiązani artyści
komentarze
blog comments powered by Disqus
powiązane wątki

Muzyka na walentynki

Gan-Shin
reklamy
  • CLJ Records
  • FLOW
  • MAN WITH A MISSION
  • FLOW - AWESOME Jrock concert!
  • Neo Tokyo
  • BLOOD - European Tour 2012
  • Bishi Bishi, by Ankama