melody. - Love Story

recenzja - 24.06.2010 14:00

Naśladowanie jpopowych piosenkarek w tytułowej balladzie nie wypada za dobrze, ale singiel ratują dwa mocne utwory ze strony b.

To nieco wstyd dla melody., że wybrała na utwór tytułowy Love Story, będący próbą naśladowania takich sztandarowych jpopowych piosenkarek, jak Chihiro Onitsuka. Sprawia to, że brzmi on nieco płasko i stanowi najsłabszy punkt tego wydawnictwa z maja 2007 roku. melody. jest dużo lepsza w swoich stylach: smooth lounge, groove i hip-hop.

Love Story nie jest zła sama w sobie, zawiera raczej przyjemną smyczkową melodię, a wyczuwalna w jej melancholijnym nastroju nuta prawdziwej depresji przydaje jej więcej głębi niż ma przeciętna jpopowa ballada. Podobnie głos melody. nie jest zły, ale wokalistka stara się - i ponosi porażkę - wydobyć z niego taką samą moc, jak potrafią to na przykład Utada Hikaru czy Chihiro, a w rezultacie jej głos faluje. To naśladownictwo powoduje, że piosenkom brakuje pazura. Chociaż trzeba pochwalić melody. za to, że się stara, to jej głos jest po prostu za słaby, by mogła ona podołać takiej chwytającej za serce balladzie w tym stylu.

Born2luvu, mówiony utwór powstały we współpracy z m-flo, wypada o wiele lepiej. Ponieważ jest to piosenka m-flo, możesz oczekiwać odrobiny bezsensownego angielskiego w rapowaniu Verbala i muzyk cię nie zawiedzie. melody. także doskonale sobie radzi w tym o wiele lżejszym kawałku, który pozwala jej użyć swojego głosu w sposób, który bardziej do niej pasuje. Ta niefrasobliwe piosenka w stylu lounge-groove oferuje brzmienie, które, cóż, jest typowe dla m-flo, a równocześnie relaksujące i fantastycznie chwytliwe.

Ostatni utwór melody., Lovin'U -Deckstream Remix, to kolejny lounge-groove-funkowy kawałek, znowu powstały we współpracy z innym artystą. Jest to remiks singla piosenkarki z 2006 roku, zatytułowanego Lovin'U. melody. dobrze sobie radzi, rywalizując w niej z raperami, lżejsze i świeże brzmienie jej wokalu dobrze brzmi w połączeniu z ostrzejszymi dźwiękami wypowiadanych słów. Mimo że przypomina utwór nagrany z m-flo, to jest wystarczająco różny, aby odbiór obydwu był przyjemny.

Chciałabym zdecydowanie polecić ten singiel melody., jako że dwa ostatnie kawałki stanowią świetne i zadziorne przykłady wieloaspektowego stylu lounge. Natomiast Love Story - mimo swoich wad - to sympatyczny przykład jpopowej ballady.
powiązane wydawnictwa
powiązani artyści
komentarze
blog comments powered by Disqus
powiązane wątki

Muzyka na walentynki

reklamy
  • CLJ Records
  • Bishi Bishi, by Ankama
  • BLOOD - European Tour 2012
  • FLOW - AWESOME Jrock concert!
  • MAN WITH A MISSION
  • FLOW
  • Neo Tokyo