BUCK-TICK - RENDEZVOUS

recenzja - 18.02.2010 01:01

Najnowsze wydawnictwo BUCK-TICKa sprawi, że słuchacze sami zapragną małego rendezvous.

RENDEZVOUS, pierwszy singiel legendarnego BUCK-TICKa w 2007 roku, został wydany w dwóch wersjach - limitowanej i regularnej. Niniejsza recenzja dotyczy tej pierwszej, która wyszła pięknie opakowana w metalicznie różową wsuwaną okładkę, z dodatkiem albumu ze zdjęciami zespołu w miękkiej okładce i zestawem trzech naklejek. Opakowanie, tak jak i naklejki, przedstawiają stylizowany piracki motyw, dziwnie niezwiązany z piosenkami. Szczęśliwie dla fanów, piękno tego singla jest nie tylko powierzchowne.

Utwór tytułowy, RENDEZVOUS, natychmiast przywodzi na myśl cukierkowy pop z lat 50-tych, głównie dzięki początkowym wersom (i refrenowi): "Be my baby /Be bop a baby /She's my baby love”. Mimo że tempo różni się od typowego stylu zespołu, ta zabawna, radosna, pozytywna piosenka wciąż umie wstrząsnąć, wraz z piłującymi gitarami Imaia i Hoshino, zajmującymi centralne miejsce w tym kawałku. Dzika perkusja Yagamiego jest zawsze kręgosłupem piosenki, a słuchaczom ciężko będzie usiedzieć w miejscu, gdy się rozpocznie. Chwytliwa i natychmiast zapadająca w pamięć, RENDEZVOUS jest sposobem, by przyciągnąć uwagę słuchaczy.

Jako kontrast do zazwyczaj mrocznych i rozpaczliwych teksów Sakuraia, RENDEZVOUS jest o radości płynącej z miłości i wdzięczności, że spotkało się tę wyjątkową osobę. Bez względu na to, czy odzwierciedla osobiste szczęście autora, czy też stanowi tylko zachciankę, pozytywny tekst jest mile widziany w repertuarze zespołu.

Drugi utwór na tym singlu to cover własnego MY EYES & YOUR EYES, pierwotnie wydanego na SEXUAL XXXXX! w 1978 roku. Ta uaktualniona wersja piosenki jest melodyjna i piękna, z lżejszymi, wysokimi gitarami, prowadzącymi do wspaniałego wokalu Sakuraia. Delikatniejsza i wolniejsza od oryginału, melodia jest lepsza, dzięki dojrzałości zespołu. Głębszy wokal Sakuraia wzbogaca utwór, uzupełnia to, czego mu przedtem brakowało, a bardziej relaksująca muzyka tworzy piękniejszą, choć mniej taneczną, piosenkę.

MY EYES & YOUR EYES poetycko mówi o pocieszeniu znalezionemu w fizycznej miłości, głównie w refrenie: "I love oh crush in the night.”. Mimo że wersja ta jest nowa i zupełnie inna, wciąż czuć w niej oldskulowy BUCK-TICK, jest wygodna jak ulubiony sweter. Stali fani będą cieszyć się ze zmian, nowi z pewnością też ją pokochają.

To nowe rendezvous z BUCK-TICKiem nie zawiedzie i pozostawi fanów oczekujących na kolejne wydawnictwa.
powiązane wydawnictwa
powiązani artyści
komentarze
blog comments powered by Disqus
powiązane wątki

Muzyka na walentynki



reklamy
  • BLOOD - European Tour 2012
  • L'Arc-en-Ciel - World Tour 2012
  • Buono!
  • Ant1nett World Tour
  • Neo Tokyo
  • CLJ Records
  • Bishi Bishi, by Ankama