An Cafe - AROMA
AROMA, singiel An Cafe, z hukiem zainicjował trasę.
Pierwsza piosenka, AROMA, jest ciężkim i szybkim utworem rockowym, uginającym się pod ilością gitarowego charakteru i intensywnych, głębokich uczuć. Wraz z partiami przeznaczonymi do machania głową, znajdują się także części o delikatniejszych brzmieniach, choć napędzanych szybkim perkusyjnym graniem Terukiego, który prezentuje ciekawe urozmaicenia wraz z postępem utworu. AROMA spisuje się na piątkę, jako romantyczny utwór o mrocznym zabarwieniu i wnikliwych słowach.
Best Apart jest relaksującą, wzruszającą balladą, która nie należy do typowego dance-rockowego stylu zespołu, choć zawiera interesujące elementy w postaci niezwykłych dźwięków keyboardu i zniekształconych głosów. Pianino i wokal to bez wątpienia gwiazdy tego utworu, które skupiają na sobie całą uwagę i, choć melodie są całkiem proste, słowa wyśpiewywane przez Miku prosto z serca, wciągną cię prosto do świata tej piosenki.
365days Quasar jest całkowicie inna: zabawna, lecz utrzymana z dawką powagi. Ta skoczna i taneczna piosenka przekazuje także zadziwiająco smutną pasję. Gitara jest znów w centrum uwagi, a utwór nabiera emocjonalnej mocy w refrenie, gdzie delikatnie skrzypce przechodzą na coraz wyższe tonacje. Dźwięki syntezatora wraz z gitarą Takuyi tworzą duet, który pnie się dźwiękami, doprowadzając utwór do końca. To definitywnie dance-rockowy kawałek, przekazujący także epickoromantyczne uczucia, których nie skojarzymy natychmiast z An Cafe.
W sumie singiel ten z sukcesem przebiega przez różnorodność stylów An Cafe. Demonstruje ich rozwój i doroślejsze emocje, lecz także udaje mu się utrzymać naturalny urok i wesołość.
















