SOUL REBEL - Dziesięć lat poświęconych reggae

relacja - 10.02.2010 01:01

JaME zanurzyło się w japońskiej muzyce reggae podczas festiwalu organizowanego przez OVERHEAT MUSIC.

Festiwal SOUL REBEL w październiku zeszłego roku miał swoją dziesiątą odsłonę. Pierwszą edycja odbyła się w 2000 z inicjatywy OVERHEAT MUSIC, wytwórni oraz agencji menadżerskiej (zajmującej się m.in. takimi artystami, jak MOOMIN, PUSHIM, czy H-MAN), studia nagraniowego i wydawcy miesięcznika "Riddim Magazine" omawiającego japońską scenę reggae.

Impreza ta odbywa się każdej jesieni w Tokio pod gołym niebem w Hibiya Park, malowniczej okolicy otoczonej betonowymi rządowymi budynkami. Przed wejściem na teren festiwalu czuć było unoszący się w powietrzu urzekający zapach takoyaki i yakisoba, a uczestnicy ustawiali się kolejkę obok stoisk z piwem.

Hibiya Hall to cos w stylu amfiteatru, którego scena z okazji festiwalu została przykryta flagą w kolorach rastafariańskich – zarazem w kolorach samej imprezy. Dla zagranicznych obserwatorów było wielkim zaskoczeniem, że Japończycy (którzy czasami przychodzili całymi rodzinami), przynieśli ze sobą zimne napoje oraz przekąski. Młodsze dzieci mieszały się z tłumem, ale większość opuściła to miejsce wraz z początkiem festiwalu. Atmosfera całego wydarzenia była bardzo obiecująca, a program uwzględniał najlepszych japońskich artystów reggae. A teraz, niech rozpocznie się przedstawienie!


SOUL REBEL CZĘŚĆ 1:

Przed początkiem koncertu zagrał sound system (grupa DJ-ów i techników współpracujących w celu tworzenia i produkowania muzyki) HUMAN CREST, podczas gdy widzowie zajmowali swoje miejsca. Po kilku minutach festiwal na dobre się rozpoczął wraz z pojawieniem się zespołu wspomagającego ALPS BAND. Mimo że mniej znany niż jego odpowiednik HOME GROWN i odrobinę gorszy, to dał wspaniałe przedstawienie podczas pierwszej części koncertu.

Ta część została poświęcona mniej znanym artystom, takim jak AKANE, która wydała w sierpniu zeszłego roku drugi album Straighter. Publiczność bardzo dobrze odebrała jej nowy singiel, Dancehall Head; mimo to artystka nie zabawiła na scenie zbyt długo, ponieważ jej miejsce zajęła inna piosenkarka - MISON-B z Osaki. Siła jej głosu zaskakiwała, a ona sama zaśpiewała w interesującym duecie z APOLLEM, innym obiecującym młodym artystą z Osaki.

Ale gwiazdą pierwszej części było złożone z trzech mężczyzn trio zwane ENT DEAL LEAGUE. W jego skład weszli trzej piosenkarze, którzy udowodnili już swoją wartość w japońskich dyskotekach: MICKY RICH, DOMINO-KAT i KEN-U, będący świeżo po wydaniu drugiego albumu, ABCDEnt. Pierwszych dwóch gra w stylu dancehall, a KEN-U uzupełnia to swoim reggae. Ich występ podgrzał atmosferę i sprawił, że napięcie wzrosło.

Pierwsza część zakończyła się występem sound systemu TAXI HI-FI, prezentującym miks utworów w hołdzie zmarłemu we wrześniu Steely’emu (którego prawdziwe imię brzmiało Wycliffe Johnson). Był on wielkim producentem muzyki dancehall reggae, znanym z duetu Steely & Clevie. Występ ten zakończył pierwszą część festiwalu, przedstawiającą młodszych i mniej prestiżowych muzyków, których kariery dopiero się zaczynają. Teraz przyszła kolej na śmietankę japońskiej sceny reggae!


SOUL REBEL CZĘŚĆ 2:

To był moment, kiedy nareszcie można było odczuć pojawienie się wielkiej muzyki za sprawą grupy HOME GROWN, a szczególnie jej lidera Tanco, który sprawił, że grane na jego basie akordy śpiewały. HOME GROWN to znamienita nazwa, którą bardzo dobrze znają wszyscy amatorsko tworzący artyści reggae w Japonii, i, jak się można było tego spodziewać, zespół był po prostu bez zarzutu. Dla tych, którzy tego nie wiedzą: HOME G tworzy pięciu członków - Tanco (lider, bas), L-Watch (gitara), Mama-R (keyboard), Shinji Man (instrumenty perkusyjne) i Yukky (perkusja). Obecni jako zespół wspomagający na niezliczonych koncertach i festiwalach, a więc zdolni do stworzenia wielu niezwykłych utworów - HOME G to prawdziwy klejnot.

Na początku muzycy zagrali z RANKIN TAXI, który skłonił publiczność do śmiechu. Pomimo raczej słabej jakości jego filmy wideo można znaleźć na na kanale YouTube ROLMUSIC. RANKIN TAXI był pełen energii, ale musiał ustąpić miejsca CHEHONowi, muzykowi z Osaki, którego głosu nie da się pomylić z niczyim innym. Ze względu na swoje popularne przeboje jest skazany na sukces.

Następnie przyszła kolej NANJAMANa z jego gardłowym głosem, a potem zaskoczył wszystkich SUPER CRISS z FIREBALL. Ten drugi nie został uwzględniony na liście wykonawców, ale popularność FIREBALL zapewniło temu wspaniałemu piosenkarzowi ciepłe przywitanie. Z właściwą sobie klasą CRISS zagrał dwa lub trzy numery, zanim nie objęło sceny w posiadanie trio z Osaki - MIGHTY JAM ROCK.

MIGHTY JAM ROCK dał niesamowity koncert. “Trzech muszkieterów” (to także tytuł ich ostatniego albumu, który ukazał się w lipcu) zaoferowało publiczności czyste dancehallowe momenty i ogromną energię. Gdy w Hibiyi zaczęła zapadać noc, rozpoczął się też występ JUMBO MAATCH, TAKAFIN i BOXER KID. Potem na scenie pojawił się RUDEBWOY FACE, do którego po chwili dołączył NG HEAD, DJ z Osaki znany ze swojego stylu ragga i dźwiękowych konfliktów.

Po występie tych dwóch artystów udało się za kulisy, a ich miejsce zajął H-MAN. Ten symbol japońskiego reggae miał wiele starć z NG HEADem, które pozostają wyryte w sercach miłośników japońskiego reggae. Pomimo tego H-MAN to poważna osoba: gdy zobaczy się go prywatnie, z jego surową twarzą i cygarem w ustach, odnosi się wrażenie, że doskonale nad sobą panuje. Podczas koncertu jego piosenki Futaiten i Dangan Tooku miały bardzo szybki rytm, podobny do dźwięku wydawanego przez broń.

SOUL REBEL wszedł w swoją ostatnią fazę wraz z pojawieniem się MOOMINa. Ten piosenkarz stworzył specjalną atmosferę swoją "miłością” do muzyki, a jego głos stanowił ciepłe przeciwieństwo artystów występujących przed nim. Publiczność zjednoczyła się z MOOMINem, podczas gdy ze sceny leciały mydlane bańki. Był to prawdopodobnie jeden z piękniejszych momentów festiwalu, ilustrujący jedność pomiędzy widzami a artystami.

Piosenkarz zaśpiewał także wspólnie z YOUNGSHIM i NG HEADem kawałek Day by Day. Następnie był zaś czas dla artysty podobnego do MOOMINa - RYO THE SKYWALKER. Na scenie znalazło się dwóch mężczyzn, którzy wykonali More Than Friend z ostatniego albumu muzyka, zatytułowanego Love-A-Dub Showcase. RYO zaprezentował także pochodzący z tej samej płyty Koko ni aru ima wo tomo ni aruki dasou o takiej samej wartości co jeden z najpiękniejszych utworów tego DJ-a, czyli EVERGREEN.

Finał koncertu, wypełniony bardziej muzyką reggae niż dancehall, okazał się prawdziwym sukcesem. Ale niestety, koniec koncertu zbliżył się nieoczekiwanie wraz z pojawieniem się japońskiej Królowej Dancehallu, PUSHIM. Głos artystki robił niesamowite wrażenie pod względem techniki. Rezonował w całym Hibiya Park i pozostawił słuchaczy oniemiałych i zauroczonych jej występem a cappella. Artystka zagrała także z grupą C.A.M.P, której nazwa została utworzona od pierwszych liter imion CRISS (FIREBALL), AKANE, MOOMIN i PUSHIM. Muzycy zaprezentowali własną interpretację Rock di Camp, przesiąkniętą ich własnym duchem.

Koncert zakończył się występami solowych artystów, którzy – zamykając dziesiątą odsłonę festiwalu SOUL REBEL - zebrali się razem na scenie, tworząc jedną rodzinę, którą jest japońska scena reggae, z pewnością jedna z najbardziej żywych scen muzycznych w Japonii.


JaME pragnie podziękować OVERHEAT MUSIC i festiwalowi SOUL REBEL za zaproszenie.
Zdjęcia: OVERHEAT MUSIC, Hiroto "PHOTOWARRIOR" Sakaguchi.
powiązani artyści
komentarze
blog comments powered by Disqus
powiązane wątki

Japońskie reggae

powiązana galeria
FLOW - AWESOME Jrock concert!
reklamy
  • Bishi Bishi, by Ankama
  • FLOW
  • CLJ Records
  • MAN WITH A MISSION
  • Neo Tokyo
  • BLOOD - European Tour 2012
  • FLOW - AWESOME Jrock concert!