Ayumi Hamasaki - For My Dear..

recenzja - 15.02.2010 01:01

For My Dear… to bez wątpienia miły prezent dla fanów Ayumi.

Wśród wielu wydawnictw Ayumi Hamasaki z 2001 roku singiel For My Dear… był jedną z sześciu jednocześnie wydanych płyt. Każda z nich zawierała siedem utworów z identycznymi okładkami różniącymi się kolorami. For My Dear… była fioletowa.

Utwór tytułowy, For My Dear…, jest delikatną balladą z przewagą gitary i pianina. Pełne smutku słowa utworu śpiewane są czysto i z dużą dawką emocji. Tonacja piosenki pnie się do góry i w połowie rzuca słuchacza na powrót w dół, niczym kolejka górska, wyrzucając z siebie wszystkie nagromadzone uczucia. Utwór zawiera kilka instrumentalnych zwrotek i przerwanych wokali towarzyszących wolnej melodii.

Drugi utwór na For My Dear… określony jest jako wersja akustyczna, lecz zamiast typowej wersji instrumentalnej pojawia się głos Ayumi w towarzystwie pianina. Piosenka ta jest o wiele spokojniejsza, ma dziwnie bluesowo brzmiące zwrotki pianina oraz skupia bardziej uwagę na śpiew, co w rezultacie sprawia, że duża część uczuć ginie nie odnajdując wsparcia w instrumentach czy wokalach. Singiel zawiera także dwie wersje For My Dear…, które są wersjami instrumentalnymi utworu tytułowego i wersji akustycznej. Choć instrumentalny utwór tytułowy jest kojący i przyjemny, wersja z pianinem jest dość ostra bez wokalu i nie dodaje niczego specjalnego do całego singla.

Przebijające się przez melancholię płyty utwory A Song for XX – She shell reproduction oraz FRIEND II – JAZZ JET mix wprowadzają nowe elementy futurystycznej elektroniki. W trakcie A Song for XX – She shell reproduction głos Ayumi jest zniekształcony filtrami. Mimo, iż tekst jest jasny, zakłócenia umyślnie wplecione w śpiew sprawiają, że ciężko go zrozumieć. Pomimo tego piosenka wpada w ucho i łatwo ją zapamiętać. FRIEND II – JAZZ JET mix zaczyna się długim jazzowym wstępem, który zmienia się w elektronikę w miarę, jak utwór zbliża się ku zniekształconym wokalom. W połowie piosenki wszystkie ciekawe elementy nagle zanikają zmieniając się w czysty wokal, lecz głos Ayumi brzmi jakby dochodził z tunelu. Zanim się zorientujemy, powraca jazz przy akompaniamencie pianina i saksofonu, i kontynuuje tak aż do końca utworu.

Najdłuższym utworem na krążku jest As If… - Dub’s L.B.M remix, wersja zremiksowana przez Ayumi „DMX” Miyazaki. Wersja zremiksowana utrzymuje utwór w zgodzie z kawałkiem poprzedzającym go, zagłębiając się w mocne basy z elektronicznym keyboardem. Mimo iż nie ma tu filtrów zmieniającym głos Ayumi, jej wokal nie jest aż tak wyraźny jak bas, co sprawia, że ciężko się na nim skupić. As If… ma ciekawie zapowiadający się początek, ale utwór jest raczej jednolity z regularnymi partiami instrumentalnymi i niewielką ilością śpiewu sprawiając, że po zakończeniu zapragniesz czegoś więcej.

Ayumi eksperymentuje na For My Dear, co wskazuje, że nie boi się nowości, jednocześnie utrzymując się w ramach dźwięków, które dobrze znamy i kochamy. Na tym krążku, który kosztuje tylko 1 050 jenów, Ayumi daje nam wiele i bez wątpienia jest to udany dodatek do jej dyskografii.
powiązane wydawnictwa
powiązani artyści
komentarze
blog comments powered by Disqus
powiązane wątki

Muzyka na walentynki

CLJ Records
reklamy
  • Neo Tokyo
  • BLOOD - European Tour 2012
  • Bishi Bishi, by Ankama
  • CLJ Records
  • FLOW
  • MAN WITH A MISSION
  • FLOW - AWESOME Jrock concert!