Otsuka Ai - LOVE PiECE
Z niecierpliwością wyczekiwany czwarty album Otsuki Ai.
Większość utworów na albumie ujrzało już wcześniej światło dzienne w mediach pod postacią utworów przewodnich popularnych filmów i seriali telewizyjnych oraz jako piosenek pojawiających się w reklamach. Jednak wraz z pięcioma singlami wydanych przed ukazaniem się albumu liczba nowych piosenek na tym całkiem krótkim albumie została drastycznie zredukowana. Niemniej jednak uprzednie eksponowanie utworów przysporzyło stabilną bazę fanów, co pozwoliło temu albumowi jako całości zyskać wystarczającą popularność.
Album zaczyna się mocnym uderzeniem Mirai Taxi, utworem, który fani Otsuki Ai na pewno polubią za szczególnie słodki i optymistyczny pop. W równym stopniu spodoba się on tym, którzy tej wokalistki jeszcze nie znają, stopniowo absorbując ich swą beztroską.
Niemniej jednak kolejne dwa utwory (Yumekui, utwór z filmu Tokyo Friends: The Movie, w którym Otsuka Ai występowała; oraz dziwnie nazwany Mackerel’s Canned Food) brzmią całkiem podobnie. Nie są wcale złymi utworami, ale raczej nie prezentują nic wybiegającego poza standard gatunku.
PEACH, utwór przewodni z popularnego w 2007 roku japońskiego serialu Hanazakari no Kimitachi he, jest czystą zabawą, którą pochłania się jednym tchem. Bardzo uzależnia już od pierwszego przesłuchania. Równowaga utrzymana między wybranymi utworami bardzo dobrze ukazuje specjalną zdolność Otsuki Ai do bezzgrzytowego umieszczania obok siebie poruszających ballad i utworów czysto radosnych. Ta zmiana tempa jest widoczna w wolnej piosence o potężnych, czystych wokalach, Kumuriuta, znajdującej się tuż za PEACH.
Bez wątpienia LOVE PiECE ma bardzo dobre rozłożenie utworów pop i ballad, bez stwarzania przewagi jednego typu nad drugim. To nadaje albumowi ogólnej spójności. Utwory takie jak Kumuriuta są pięknie zaśpiewane, poruszają emocje doprowadzając je do szczytowego natężenia, coś, co Otsuka Ai wydaje się mieć dopracowane do perfekcji. Jej profesjonalnie czysty głos błyszczy w piosenkach takich jak HEART i ogromnie popularnym Renai Shashin.
Katori Senkou wydaje się być na tym albumie trochę nie na miejscu będąc utworem punkowym, który nie zwalnia tempa od samego początku. Jest także wyjątkowo krótki zajmując na krążku tylko trochę ponad dwie minuty miejsca. Niemniej jednak udaje mu się stworzyć bazę pod optymistyczny kawałek Frienger, który pojawia się zaraz po nim.
Album kończy się mocnym Renai Shashin, utworem przewodnim z japońskiego filmu Tada Kimi wo Aishiteru, zapewne najbardziej popularnym singlem artystki w 2007 roku. Będąc jednym z bardziej pesymistycznych, emocjonalnych utworów, może sprawiać wrażenie nieodpowiedniego kawałka na zakończenie, lecz bez wątpienia sprawia, że ma się ochotę cofnąć do początku i posłuchać tych optymistycznych piosenek raz jeszcze.
Suma summarum, mimo że jest to całkiem krótki album, 11 utworów, znajduje się na nim taka różnorodność piosenek, iż słuchanie całości zabierze cię w podróż poprzez gamę uczuć od depresyjnych po stawiających na nowo na nogi. Jest to na pewno album, do którego od czasu do czasu powrócisz; bardziej znakomite kawałki nadrabiają za te bardziej przeciętne, lecz na płycie na pewno znajdzie się coś, co sprawi, że zapragniesz ponownie przesłuchać całość.











