Arashi - My Girl
My Girl może i nie porywa, ale zrobi to prawdopodobnie strona b.
My Girl to ciepła, prosta ballada, ale jej tempo jest troszkę przewidywalne. Miła melodia jest łatwa do zaśpiewania i nie ma w niej żadnych trudnych tonacji, które sprawiłyby miłośnikom karaoke jakiekolwiek problemy. Jest słodka i delikatna i prawdopodobnie zapadnie w pamięć bardziej dzięki powiązaniom z serialem „My Girl”, w którym gra Aiba Masaki, niż z piosenką per se. Jest to utwór miły do posłuchania, ale za którym raczej nie zatęsknicie.
Drugi kawałek, Tokei jikake no umbrella, zaczyna się od akordeonu grającego nerwową melodię tango. Ostry beat szybko się wcina, wprowadzając cięższą i bardziej seksowną latynoską atmosferę. Utwór nie jest zbyt szybki, ale dobrze się do niego tańczy i ma w sobie charakterek: jest figlarny i troszkę uwodzicielski. W szczególności refren jest bardzo chwytliwy. Słynny "Sakurap” jest dobrze podany i, dzięki żywiołowemu rytmowi, Tokei jikake no umbrella to bez wątpienia lepszy utwór z zaprezentowanej dwójki.
Regularna edycja, poza instrumentalnymi wersjami wszystkich utworów, zawiera także trzeci kawałek: Super Fresh. Zaczyna się niczym zachodnia piosenka pop, w której chłopaki śpiewają w niskiej tonacji. Uproszczone partie instrumentalne, z melodią w tle, eksponują wokale. Daje to możliwość przekonania się, jak dobrze chłopaki harmonizują swe głosy, nadając utworowi relaksujący i intymny nastrój. Rytm jest umiarkowany, ale tekst szybko śpiewany, co stwarza miły kontrast, a dźwięk trąbki dopieszcza całość. Super Fresh stanowi naprawdę orzeźwiającą odmianę po ociekających blichtrem utworach pop, i dzięki temu jest drugim najlepszym kawałkiem na singlu, pozostawiając Tokei jikake no umbrella na pozycji lidera.
Dwa i pół z trzech nie jest takim złym wynikiem, choć Arashi stać na więcej. Miejmy nadzieję, że w nadchodzącym roku ich muzyka będzie bardziej innowacyjna.











