Teriyaki Boyz feat. Kanye West - I Still Love H.E.R.

recenzja - 03.02.2010 01:01

Drugi singiel i międzynarodowa piosenka projektu muzycznego związanego z BAPE.

TERIYAKI BOYZ to coś w rodzaju tymczasowego zespołu tworzonego przez czterech raperów - Verbala z m-flo, Illmariego i Ryo-Z z RIP SLYME oraz Wise'a z APE Sounds z towarzyszeniem producenta i projektanta Nigo z "A Bathing Ape" jako DJ-a. W I Still Love H.E.R. można także usłyszeć rapowanie popularnego amerykańskiego hiphopowego producenta Kanye Westa - Amerykanin próbuje nawet swych sił w japońskim, a także jest odpowiedzialny za wyprodukowanie utworu.

Zawartość I Still Love H.E.R. nie jest zbyt zachwycająca - singiel oferuje jedynie utwór tytułowy oraz remiks wcześniejszej piosenki TERIYAKI BOYZ, Heartbreaker, a także instrumentalną wersję I still love H.E.R.. To nie ma jednak wielkiego znaczenia, jako że single kupuje się ze względu na piosenki tytułowe, a ta tutaj bardzo łatwo przypada do gustu. Nie jestem raczej fanką hip hopu - przeważnie wręcz przeciwnie - ale ta fuzja lekkich jpopowych melodii z bardziej amerykańskim hiphopowym stylem naprawdę do mnie przemówiła. Ma w sobie coś zaraźliwego, co sprawia, że podczas słuchania jej chce się tańczyć. Melodia I Still Love H.E.R. może wydawać się nieco powtarzalna, ale mimo to niemal hipnotyzuje i przykuwa uwagę od pierwszego posłuchania.

TERIYAKI BOYZ rapują i śpiewają zwrotki oraz refreny po japońsku, okazyjnie tylko wtrącając angielskie słowa, podczas gdy Kanye wymawia pod koniec każdego refrenu frazę "I still love Honto E(ii) Rap" (co można przetłumaczyć jako "Ciągle kocham naprawdę dobry rap"). Japońskie podchody do rapu dokonywane są zazwyczaj metodą prób i błędów - szczególnie bolesne są eksperymenty na tym polu grup visual kei - ale TERIYAKI BOYZ naprawdę mają talent i czują rytm rapowania. I Still Love H.E.R. to warty posłuchania następca poprzedniego singla grupy, Heartbreaker.

Będąc przy temacie Heartbreaker należy stwierdzić, że znajdujący się na singlu remiks tego utworu jest średni. Nie wyróżnia się niczym specjalnym, sprawia raczej wrażenie niezbyt spójnego, pozbawionego melodii oryginału i nie zachęca do powtórnego posłuchania.

TERIYAKI BOYZ powinni prawdopodobnie wydać samą piosenkę I Still Love H.E.R.. W idealnym świecie dodatkowy utwór na singlu powinien być wspaniały, ale mimo przykrej rzeczywistości, wciąż warto zapoznać się z tym wydawnictwem, jako że stanowi ono wspaniały przykład międzyjęzykowej i mięjdzynarodowej współpracy.
powiązane wydawnictwa
powiązani artyści
komentarze
blog comments powered by Disqus
powiązane wątki

Muzyka na walentynki

Bishi Bishi, by Ankama
reklamy
  • Neo Tokyo
  • MAN WITH A MISSION
  • FLOW
  • CLJ Records
  • FLOW - AWESOME Jrock concert!
  • BLOOD - European Tour 2012
  • Bishi Bishi, by Ankama