lynch. - Adore
Krótki i słodki singiel od lynch.
Utwór tytułowy rozpoczyna się krótkim perkusyjnym i gitarowym intrem - wystarczająco długim, by przykuć twoją uwagę. Potem dochodzą do tego krzyki oraz warczenie Hazukiego, przemieszane z growlingiem. Wściekłe tempo i growling sugerują słuchaczowi, że ma on do czynienia z industrialnym rockiem, ale wszystko się zmienia, gdy muzyka łagodnieje, a głos wokalisty staje się przyjemny i bogaty. Pomiędzy jedwabistym śpiewem, krzykliwym jękiem i niecichnącym beatem, Adore będzie cię nieustannie przyciągać i skłaniać do headbangingu aż do ostatniej nuty.
Strona b to utwór an illusion, który zaczyna pulsujące gitarowe intro, piosenka jest zauważalnie wolniejsza w porównaniu do Adore i brak w niej jakichkolwiek krzyków, ale czaruje na swój własny sposób. Utrzymana w mollowej skali, zwraca uwagę uzależniającymi gitarowymi riffami oraz spokojną, pełną ech melodią, która jednocześnie uspokaja i budzi trwogę. Tak bardzo jak Adore skłaniała do skakania, tak an illusion będzie cię kołysać swoją dopracowaną muzyką, która wznosi się i upada.
Singiel Adore to dobry początek dla tych, którzy nigdy wcześniej nie słyszeli o lynch.. Pokazuje zarówno umiejętności zespołu, jak i jego urok. Z tak obiecującymi możliwościami nie potrwa długo, zanim lynch. stanie się zespołem, który będziesz uwielbiać!





















