Arashi - Everything
Singiel Arashi z lipca 2009 roku nie jest do końca tym, czym mógłby się stać.
Utwór tytułowy jest delikatny, typowy dla Arashi: mieszanka syntezatorów, gitary i pianina tworzy rozkołysaną pół-szybką balladę. Przez pierwszą połowę piosenka skupia się na śpiewaniu. Część instrumentalna jest troszkę zredukowana i pozostawiona w tle, podczas gdy chłopaki śpiewają razem, a ich głosy tworzą jeden dźwięk. Do zharmonizowania śpiewu w tak perfekcyjny sposób potrzebny jest nie lada talent, a Arashi pokazuje, że go ma. Druga połowa oddaje podium każdemu z członków podczas ich solowych popisów. Ogólnie, Everything jest przyjemnym utworem, ale nie zapada w pamięć tak bardzo, jak niektóre z ich poprzednich singli i prawdopodobnie zniknie z twoich myśli tuż po tym, jak zabrzmią jego ostatnie nuty.
Druga piosenka, Season, podąża tym samym torem co pierwsza. Mogłaby być lepsza, gdyby była szybsza i łączyła inne elementy, lecz niestety sprawia wrażenie spokojniejszej kopii Everything. Coś w melodii tego utworu sprawia, że pasowałaby bardziej do innej pory roku – do zimy niż do lata. Z technicznego punktu widzenia, nie ma na co narzekać; Season po prostu nie jest ciekawą piosenką.
Na singlu są również dostępne wersje karaoke obu utworów.
Po długim dniu Everything jest bardzo kojący, więc jeśli zamiarem Arashi było ukołysać nas do snu, to na pewno im się to udało. Niemniej jednak ten singiel na nadaje się zbytnio na letni hit, więc czekamy na kolejne produkcje zespołu.












