Wywiad z miyavim w Helsinkach

wywiad - 23.11.2009 01:01

Podczas swojej ostatniej trasy koncertowej miyavi spotkał się tuż przed występem w Helsinkach z fińską ekipą JaME

Druga światowa trasa miyaviego, Neo Tokyo Samurai Black World Tour, rozpoczęła się w Rosji i - zahaczywszy o Tampere - zawitała do Helsinek. JaME spotkało się z artystą tuż przed jego występem w stolicy Finlandii, który podzielił się z nami nie tylko informacjami o swojej karierze, ale także o rodzinie.


Cześć, jesteśmy z JaME. Miło nam cię poznać. Jak się masz?

miyavi: Czuję się ok, dobrze się bawię.

Jesteś zmęczony?

miyavi: Trochę, wczoraj grałem koncert... ale czuję się ok.

Wczoraj zagrałeś swój pierwszy koncert w Tampere, co myślisz o tym mieście?

miyavi: Nie miałem wiele czasu na zwiedzanie, ale moje pierwsze wrażenie było takie, że to bardzo piękne miasto.

A co z samym koncertem? Czy był inny niż ten w zeszłym roku w Helsinkach?

miyavi: Nie wiem, ilu z fanów było już wcześniej na moim koncercie, ale było ich naprawdę strasznie wiele. Koncert był gorący, a publiczność pełna pozytywnych wibracji. Poprzednio zagrałem tu w stylu kabuki rock, czyli w czymś pomiędzy japońską kulturą a muzyką uliczną. Ale tym razem przywiozłem o wiele prostszy, bardziej rockowy styl. To zupełnie co innego, ale jestem pewien, że ludzie będą się dzięki nam dobrze bawić.

Ostatnio wiele się zmieniło w twoim życiu prywatnym. W jaki sposób łączysz życie artysty z życiem ojca?

miyavi: To wcale się tak od siebie nie różni... no, może trochę. Jako artysta muszę podtrzymywać swoją motywację. Ze względu na trasę przed dłuższy czas nie widziałem swojej córki, byłem bardzo skoncentrowany na muzyce i na tym, że moi fani mówili, że na mnie czekają. A jako ojciec... chwila, kiedy urodziło się moje dziecko, była wspaniała. Była tak niesamowita, że nie potrafię tego wyrazić słowami. Nie mogłem przestać płakać.

Twoja ostatnia piosenka, Super Hero, pojawiła się na MySpace latem. Wydaje nam się ona bardzo inna od twojego dotychczasowego stylu. Czy mógłbyś nam o niej opowiedzieć?

miyavi: Cóż, po pierwsze... chciałem dotrzeć ze swoją muzyką do moich fanów na całym świecie. Stałem się niezależny, zostałem menadżerem własnej wytwórni. Chciałem pokazać szacunek, jaki mam do fanów. To wszystko zmieniło. Ach, no i ta piosenka... jest całkiem inna. Chciałem połączyć w niej mój stary i obecny styl. Połączenie ich było ciężkim zadaniem.

Czy mógłbyś nam powiedzieć coś więcej o swoim obecnym zespole?

miyavi:Tym razem nie gram wielkiego wspólnego występu z zespołem. Gram na gitarze i... tym razem brzmienie jest bardziej rockowe. Ale może następnym razem.

Czy chciałbyś, żeby twoja córka została muzykiem, tak jak ty i twoja żona?

miyavi: Oczywiście, mam taką nadzieję... żeby mogła mieć wpływ na ludzi. Ale to jej życie i ona sama podejmie swoje decyzje.

Byłeś jednym z pierwszych artystów PS Company. Czy myślisz, że mógłbyś jeszcze kiedyś współpracować z niektórymi z należących do tej wytwórni zespołów?

miyavi: Oczywiście, zawsze jest taka możliwość.

A więc to nie jest tylko i wyłącznie przeszłość?

miyavi: Nie, nie o to mi chodziło, gdy kończyłem tę współpracę.

Wydaje mi się, że nadal jesteś z nimi blisko związany

miyavi: Cóż... to była naprawdę trudna decyzja. Musiałem stworzyć się od nowa i poczynić kolejny krok. Jestem teraz odpowiedzialny za wiele więcej. Sytuacja ta była podobna do początku mojej kariery solowej.

Gdzie widzisz siebie za pięć lat?

miyavi: Będę dalej dojrzewał i rozwijał swoją wytwórnię. Przynajmniej dwa lata miną, zanim wszystko będzie gotowe. Potem chciałbym kontynuować moją podróż dookoła świata... chciałbym stworzyć zupełnie nowy styl miyaviego.

Gdy grasz za granicą, reprezentujesz całą japońską muzykę. Jaki jest najistotniejszy aspekt japońskiej muzyki, który chciałbyś przekazać?

miyavi: Niektóre japońskie zespoły... tak naprawdę, według mnie, nie jestem ani trochę taki jak inne zespoły visual. Cały zeszły rok starałem się pokazać, co osiągnąłem. Interpretację pozostawiam publiczności. To nie jest typowa muzyka rockowa, to bardziej unikatowy i osobisty styl.

Co zamierzasz robić po zakończeniu tej trasy? Czy możemy się spodziewać nowego albumu?

miyavi: Tak, mam już coś nagranego, więc możecie już się szykować.

Czy masz jakąś wiadomość dla swoich fanów w Europie?

miyavi: Jestem bardzo szczęśliwy, że już drugi raz udaje mi się grać światową trasę. Poprzednim razem naprawdę świetnie się bawiłem. Ważne jest, żeby być w ciągłym ruchu, chcę pojechać w miejsca, w których mnie jeszcze nie było. Mam nadzieję, że w przyszłości odwiedzę jeszcze Europę i podtrzymam nasze dobre stosunki. W końcu możemy się komunikować, dzięki mojemu fanklubowi C.W.I.F., właśnie go aktualizowaliśmy i jestem z tego powodu bardzo zadowolony. To miejsce, w którym możemy się poczuć jednością. Nie ma znaczenia, gdzie się urodziłeś ani jakim językiem mówisz. Ja jako artysta tworzę po japońsku, ale odbierają to ludzie z całego świata. Chciałbym, żeby mój głos był słyszany i żeby łączył ludzi na całym świecie. To jedno z moich marzeń.


JaME dziękuje miyaviemu i jego ekipie za wywiad oraz Tiinie Hirvonen za zdjęcia.
powiązani artyści
powiązane koncerty i wydarzenia
MIYAVI 22/09

MIYAVI
Tampere - Finland
Pakkahuone
komentarze
blog comments powered by Disqus
powiązane wątki

Światowa trasa miyaviego 2009/10

powiązana galeria
reklamy
  • CLJ Records
  • Bishi Bishi, by Ankama
  • MAN WITH A MISSION
  • Neo Tokyo
  • FLOW - AWESOME Jrock concert!
  • BLOOD - European Tour 2012
  • FLOW