the studs - Spider Nest/Yami Nochi Ame

recenzja - 13.10.2009 02:01

the studs zabłysnęło wydawnictwem Spider Nest/Yami Nochi Ame.

the studs zakończyło 2008 rok wydaniem singla Spider Nest/Yami Nochi Ame. Został on zapowiedziany zaledwie dwa miesiące przed datą ukazania się i był niecierpliwie wyczekiwany przez fanów.

Spider Nest był reklamowany jako o wiele mocniejszy kawałek, niż cokolwiek innego, co fani słyszeli w przeszłości. Ciężki, basowogitarowy początek zdaje się potwierdzać te obietnice, ale po zaledwie 40 sekundach ustępuje na rzecz wokalu Daisuke, przybierając łagodniejsze brzmienie. Kawałka nie ulepszają nawet chrapliwy śpiew wokalisty ani popowo brzmiące refreny; zamiast tego pozbawiają one tę piosenkę nawet cienia tajemniczości, którą Spider Nest zdaje się próbować osiągnąć. Jednakże utwór ratują pojawiające się co jakiś czas instrumentalne motywy, zwracające uwagę słuchacza. Natomiast wersja karaoke może oczarować swoją dopracowaną formą i wspaniałą aranżacją.

Shizuku (rain drop another version) rozpoczyna się trzeszczącym, hałaśliwym dźwiękiem dokręcanego cieknącego kranu, który po chwili przechodzi w niesamowitą, graną na pianinie melodię, wypełnioną odgłosem kapiącej wody. Kiedy Daisuke zaczyna śpiewać, nadal towarzyszy mu ta wytrącająca z równowagi melodia. Aie i yukino pojawiają się na krótko, powodując wybuch dźwięków, ale równie nagle znikają, aż do refrenu pozostawiając wokalistę sam na sam z pianinem. Refren przypomina bardzo oryginalną wersję rain drop, nie słychać tu też żadnych różnic w tekście. Ale po zakończeniu refrenu powraca grana na pianinie melodia. Jest to trzecia wersja rain drop, którą otrzymaliśmy, i jak na razie najbardziej rozczarowująca.

Zazwyczaj fani mają okazję usłyszeć najpierw regularną wersję piosenki, a dopiero później unplugged. Jednakże w przypadku Yami Nochi Ame ta reguła nie ma zastosowania. Jako pierwsza pojawiła się wersja akustyczna tego utworu, wydana na dostępnym za zamówieniem pocztowym Fair Occasionally Dark, i - pomimo bycia cichą i łagodną piosenką - zdecydowanie przyćmiła oba towarzyszące jej utwory.

Także ta wersja spełnia wszelkie oczekiwania. Yami Nochi Ame rozpoczyna się śpiewem Daisuke oraz zagrywką perkusji i gitary, a zaraz potem pojawia się pełny muzyczny akompaniament - mamy wreszcie okazję poznać prawdziwy charakter tego utworu. Jako akustyczna piosenka oczywiście miała potencjał, ale dopiero słuchając takiej aranżacji nie mamy już wątpliwości, dlaczego wymieniono ją w tytule singla. Utwór ten jest znacznie szybszy, także wokal został przyspieszony. Z pogodnym, ale utrzymanym w szybkim tempie, refrenem oraz wspaniałą solówką gitarową kawałek ten uzależnia, od razu wpada w ucho i zapada w pamięć.

Ponieważ było to wydawnictwo kończące rok, the studs bardzo reklamowało Spider Nest/Yami Nochi Ame, a podawane przy tej okazji pozytywne informacje sprawiały, że budził on spore oczekiwania. Jednakże, zważywszy na słabość Shizuku oraz rozczarowanie związane ze Spider Nest, to cud, że Yami Nochi Ame po raz kolejny uratowało sytuację. Tylko dla tej piosenki singiel jest wart posłuchania, jako że przyćmiewa ona obydwa pozostałe kawałki i całkowicie wynagradza poprzednie oczekiwanie.
powiązane wydawnictwa
powiązani artyści
komentarze
blog comments powered by Disqus
powiązane wątki

Nagoya kei

Bishi Bishi, by Ankama
reklamy
  • MAN WITH A MISSION
  • CLJ Records
  • FLOW - AWESOME Jrock concert!
  • Neo Tokyo
  • BLOOD - European Tour 2012
  • Bishi Bishi, by Ankama
  • FLOW