Wywiad z RENTRER EN SOI na Anime NEXT

wywiad - 27.08.2008 14:00

JaME udało się przeprowadzić wywiad z zespołem RENTRER EN SOI przed ich drugim występem w USA. Rozmowa dotyczyła wielu tematów - od niezapomnianych upominków od fanów po aspekty religijne.

Od momentu utworzenia kapela RENTRER EN SOI zaskakuje potencjalnych słuchaczy tym do jakiego stopnia udało im się z czasem muzycznie ewoluować. Wciąż zmienni, konsekwentnie stosując się do znaczenia nazwy (RES - Wejrzeć w siebie) - czerpią inspirację z tego, co w nich drzemie. Pełen pasji zespół znalazł chwilę dla JaME, by usiąść na moment i zgłębić znaczenie podróży w głąb ludzkiej duszy.


Jak się macie? Jak wam minął lot?

Satsuki: (Po angielsku) Strasznie się dłużył! (Śmiech)

W jaki sposób zabijacie nudę podczas tak długich lotów?

Mika: To zależy od długości podróży oraz miejsca, do którego się wybieramy.
Takumi: Zazwyczaj dużo gramy.

Podczas waszego ostatniego pobytu w Stanach występowaliście w Teksasie. Czy doświadczyliście wtedy czegoś, z czym chcielibyście się zetknąć ponownie, nie licząc wrażeń związanych z koncertem?

Takumi: Nowy Jork znajduję się naprawdę blisko. Mamy więc metro i cały ten urbanistyczny akcent. Cieszymy się, że dane nam będzie znowu doświadczyć specyficznego klimatu związanego z przebywaniem w tak olbrzymiej metropolii.

Po raz pierwszy trafiliście w okolice Nowego Jorku. Chcieliście zrobić, bądź zobaczyć coś szczególnego korzystając z okazji, że tu jesteście?

Takumi: Chcemy iść na zakupy w NY!
(Wszyscy kiwają potakująco głowami)

Macie za sobą wiele występów poza granicami własnego kraju. Czy kiedy przyjeżdżacie na zagraniczny koncert macie jakieś konkretne oczekiwania, czy może wciąż nie jesteście pewni czego się spodziewać?

Mika: Zagraniczna widownia zawsze reaguje bardzo żywo. Skaczą, wiwatują, przekazują wiele pozytywnej energii. Wspaniale jest spotkać się z takim przyjęciem, mieć świadomość tego, że potrafimy rozbudzić w ludziach tyle emocji.

Ostatnio na terenie Stanów organizowana była trasa TASTE OF CHAOS. Podczas TOC obok amerykańskich zespołów występowały także zespoły japońskie. Co myślicie o udziale w trasie, której przynajmniej połowa publiki nigdy nie miała nigdy do czynienia z waszą muzyką?

Mika: Koncept tej trasy uważamy za bardzo interesujący. Grać dla publiki, która nie zna naszej twórczości - to byłoby niezwykle cenne doświadczenie, a jednocześnie niezły sprawdzian. Myślę, że nie tylko dla naszego zespołu. Jesteśmy bardzo zainteresowani tego rodzaju ideą.

Czy wobec tego chcielibyście wziąć udział w ten sposób - zespoły japońskie obok amerykańskich - pomyślanej trasie?

RENTRER EN SOI: (Wszyscy przytakują skinieniem głów) Oczywiście!

Za czym tęsknicie najbardziej kiedy jesteście poza granicami Japonii?

Shun: Za jedzeniem!
(Wszyscy się śmieją)
Takumi: Zgadzam się, za jedzeniem.
Mika: Ja również za kuchnią.
Ryo: Zdecydowanie za jedzeniem.

Jakie prezenty od fanów najbardziej zapadły wam w pamięci?

Ryo: (Otwiera usta żeby odpowiedzieć)
Shun: (Przerywa Ryo) Kafelki! (Śmiech)
Mika: Pewnego razu otrzymałem japońskie sole do kąpieli. Kiedy je dostałem od razu pomyślałem, że fani chcieli żebym się zrelaksował. Bardzo mnie to ucieszyło.
Takumi: Bieliznę! (Śmiech)
Satsuki: Akcesoria. Naprawdę je lubię. Tu na miejscu jest sklep z biżuterią, do którego niestety nie będę w stanie się wybrać, więc proszę, niech ktoś będzie tak miły i przyniesie mi coś stamtąd! (Śmiech)

RENTRER EN SOI to wejrzeć w siebie. W jaki sposób to spojrzenie w siebie pomogło wam dojść do tego wszystkiego, czym z perspektywy dnia dzisiejszego możecie się poszczycić?

Satsuki: Podążając wciąż do przodu od jednych rzeczy do drugich możemy spojrzeć wstecz. Popatrzeć na to, co przeżyliśmy, wyciągnąć wnioski z każdego doświadczenia i w ten sposób wzbogacić nasze wnętrze. Spoglądając w siebie z nutą refleksji wciąż przekraczamy nowe bariery.

Na okładkach obydwu wersji waszego ostatniego singla, Stigmata, widać było Satsuki'ego. Styl i koncept tych dwóch wizji były jednak bardzo odmienne. Czy był to celowy zabieg niosący za sobą konkretny przekaz?

Satsuki: Wydaliśmy wersje A i B. Obie okładki przedstawiały mnie w dwóch diametralnie różnych odsłonach. Na B-type znalazły się dodatkowe utwory - akustyczna wersja Ushinawareta fuukei no yume oraz remix kawałka Shinwa. Dla RENTRER EN SOI Shinwa jest bardzo starym utworem o dużym znaczeniu. By zestawić stare z nowym zdecydowaliśmy się na dwie wersje singla. Jedna reprezentuje naszą muzyczną przeszłość, druga, będąca dla nas trudniejszym wyzwaniem - naszą przyszłość.

Zarówno patrząc na booklety, jak i analizując teksty waszych utworów doszukać się można wielu religijnych podtekstów. Jest jakiś konkretny aspekt chrześcijaństwa, który szczególnie was fascynuje, czy może te odwołania są po prostu zabiegiem artystycznym użytym w celu wzmocnienia waszego przekazu muzycznego?

Satsuki: Nie uciekamy się do stylizacji w warstwie tekstów, jednakże w twórczości RENTRER EN SOI znajduję się wiele odwołań do przeróżnych aspektów psychologicznych. Ze względu na to, że dziedziny takie jak religia i psychologia nakładają się na siebie powstaje złudzenie celowości stylizacji. Zapewniam jednak, iż nie jest ona zamierzona.

Ludzie głęboko wierzący mogą nie zrozumieć, bądź nie zaakceptować waszych muzycznych intencji. Mogą nawet uznać je za obraźliwe. Czy mieliście z tego powodu jakiekolwiek opory przed korzystaniem z takiego materiału?

Satsuki: Szczerze mówiąc, nie.

Na końcu przyszłego miesiąca światło dzienne ujrzy wasz najnowszy singiel UNENDING SANCTUARY. Czy będzie on bardziej agresywny, niż Stigmata?

Takumi: Zdecydowanie. W porównaniu z ostatnim singlem jest on bardziej...
Satsuki: Koncepcją Stigmata było nagranie bardziej przyswajalnego dla ogólnej widowni kawałka. Jeżeli chodzi o najnowszy singiel, cóż. Duża dawka strachu zaserwowana komuś w mgnieniu oka. Tego rodzaju wrażenie.
(Wszyscy się śmieją).
Satsuki: Zatem proszę, oczekujcie go z niecierpliwością oraz pozytywnym nastawieniem!

Możecie nam trochę o nim opowiedzieć?

Satsuki: W zeszłym roku wydaliśmy Bottom of Chaos, który był bardziej mrocznym, nastrojowym albumem. Słuchając materiału z tej płyty na żywo odnosiło się takie właśnie wrażenie. W tym roku skupiamy się na uwypukleniu nostalgicznego piękna. Taki będzie muzyczny przekaz tego CD.
Takumi: Chciałem podkreślić piękno Satsuki’ego - zarówno w warstwie wokalu, jak i tekstu. Taka właśnie była nasza koncepcja. Jeszcze nigdy nie skupialiśmy w takim stopniu na oddaniu namiętnego piękna.

Ostatnimi czasy zamieszczacie remixy i akustyczne wersje wcześniej nagranych utworów. Jakie kryteria stosujecie przy ich doborze?

Mika: Cóż... osoba, która jest tym wokalistą...
Satsuki: Tym wokalistą?
(Wszyscy się śmieją)
Mika: (Udaje Satsuki'ego) "Hej, powinniśmy to zrobić,"
(Wszyscy się śmieją)
Mika: A czterech muzyków odparło "...Hm, No dobra..."
(Wszyscy się śmieją)

Mika: I w ten właśnie sposób postanowiliśmy się do tego zabrać.
RENTRER EN SOI: Tak, dokładnie tak.
(Wszyscy się śmieją)
Satsuki: RENTRER EN SOI oznacza wejrzenie we własne wnętrze, zdecydowaliśmy się więc spojrzeć z perspektywy czasu na nasze dawne dokonania i tym samym zaprezentować indywidualną interpretację tego terminu. Dlatego zestawiliśmy utwór tytułowy z tymi starszymi. Kierując się wzajemną relacją między starym, a nowym dobieramy poszczególne piosenki tworząc remixy i wersje akustyczne. Ja sam strasznie się przy tym zabiegu upieram (Śmiech).

Czy macie jakąś wspólną wizję artystyczną odnośnie tych kawałków?

Satsuki: Mika i Takumi zajmują się remixami. Ufam im, nie wtrącam się zatem do ich koncepcji. Jeżeli chodzi o remixy, to są one swoistym nadaniem innego wyrazu uprzednio nagranym utworom. Można np. bardziej uwydatnić wokal, jednakże występując na żywo muzycy generują współbrzmiąc więcej energii, remix jest zatem zupełnie innym spojrzeniem na emfazę.

Jakie wyzwania wiążą się z przygotowywaniem wersji akustycznych?

Takumi: Wcześniej już zdarzało nam się wykonywać akustyczne wersje utworów przy okazji występów na żywo. Tego rodzaju wykonanie bardzo dobrze koresponduje z obecnym image’em RENTRER. Czuliśmy, że przyszedł czas na jakieś zmiany, zdecydowaliśmy się więc na wprowadzenie takich aranżacji. Każdy utwór podzielony jest na kilka części. Tworząc jego akustyczną wersję dużo eksperymentujesz z barwą głosu, co czyni pracę nad nim bardzo interesującą.

Czy kiedykolwiek zastanawialiście się nad wydaniem akustycznego albumu?

Takumi: Owszem...
Mika: I chcielibyśmy w końcu do tego doprowadzić.

Planujecie wydanie nowego albumu w najbliższym czasie?

Mika: To tajemnica! (Śmiech) ...Ale jesteśmy w trakcie tworzenia wielu utworów! (Uśmiecha się)

Na koniec, przekażcie coś proszę swoim fanom.

Ryo: Nieczęsto mamy okazję występować za granicą, więc jeśli nadarza się okazja chcemy się przede wszystkim dobrze bawić. Zatem, gdziekolwiek się zjawimy prosimy was o spotkanie na koncercie. Liczę na to, że wy także będziecie się świetnie bawić.
Mika: My również, będąc w wieku przeciętnego członka naszego fanbase’u, intersowaliśmy się dokonaniami zagranicznych artystów. Myśl, że niektórzy ludzie mogą w podobny sposób poświęcać uwagę naszej twórczość bardzo nas cieszy. Liczymy na wasze niesłabnące poparcie!
Shun: Nadal będziemy komponować muzykę, która was poruszy, wiec proszę, nie zapominajcie o nas!
Takumi: Wpadliśmy specjalnie po to, żeby zobaczyć się z wami. Mam nadzieję, że wy również wpadniecie na koncert żeby się z nami spotkać!
(Wszyscy się śmieją)
Satsuki: Zawsze będę dawał z siebie wszystko!


JaME pragnie podziękować JhouseRock Entertainment, jak również zespołowi RENTRER EN SOI za możliwość przeprowadzenia wywiadu, Midori zaś za translację. Fotografie zostały wykonane przez Kathy Chee z Fundy Photographics
powiązane wydawnictwa
powiązani artyści
komentarze
blog comments powered by Disqus
powiązana galeria
reklamy
  • euroWH
  • Chaotic Harmony
  • SYNC NETWORK JAPAN