SUGIZO - SUPER LOVE

recenzja - 05.10.2009 02:01

SUGIZO prezentuje na tym singlu trzy bardzo różne utwory.

W sierpniu 2002 roku były gitarzysta LUNA SEA, SUGIZO, wydał pierwszy od ponad roku solowy singiel, przerywając na chwilę pracę nad filmem „Soundtrack”. Znalazły się na nim trzy utwory.

Pierwszy z nich, Super love, przypomina nieco KISS LUNA SEA. Utrzymany w funkowym nastroju, z podkreślającymi całość damskimi chórkami, miesza partie gitarowe z basowymi i pozostawia słuchacza w optymistycznym nastroju. Bardzo łatwo zapada w pamięć i po kilkukrotnym przesłuchaniu można się złapać na nuceniu go. Trudno się oprzeć wrażeniu, że SUGIZO znacznie poprawił swoje umiejętności wokalne.

Wstęp do kolejnego Ikari funk jest zadziwiająco ciężki, szczególnie w porównaniu do poprzedniego utworu. Angielski tekst oraz sposób śpiewania dziwnie kontrastuje z powracającym dźwiękiem folkowych trąbek, a SUGIZO - jak nikt inny - kusi słuchacza miękkością refrenu.

Ostatnia piosenka, EXSORCISM, często pojawia się na koncertowych setlistach. Bardzo uwodzicielska, charakterem przypomina utwory znajdujące się na TRUTH?. Rozpoczyna się wędrującym między głośnikami dźwiękiem, a całość wyróżnia mocny, dobitny beat i inny niż poprzednio sposób śpiewania gitarzysty.

SUGIZO prezentuje na tym singlu trzy bardzo różne utwory, z których nie wszystkie może spodobają się od razu, ale trzeba przyznać, że każdy z nich stanowi kawałek dobrej muzyki. Artysta śpiewa teraz niewątpliwie dużo lepiej i jest w takiej muzycznej formie, jak nigdy dotąd.
powiązane wydawnictwa
powiązani artyści
komentarze
blog comments powered by Disqus
powiązane wątki

Muzyka na walentynki

MAN WITH A MISSION
reklamy
  • FLOW - AWESOME Jrock concert!
  • FLOW
  • MAN WITH A MISSION
  • BLOOD - European Tour 2012
  • CLJ Records
  • Bishi Bishi, by Ankama
  • Neo Tokyo