Megamasso - Yuki Shitatari Hoshi
Olśniewający pierwszy album Megamasso.
Album otwiera Shingetsu no Mitzutamari. Przez cały utwór przewija się elektroniczny efekt, który, łącząc się z pulsującym basem, stanowi tło dla czystego głosu Inzargiego. Perkusja i gitara dopełniają całości czyniąc z Shingetsu no Mizutamari idealny wstęp do całego albumu.
Następny utwór to Throne Angel, łączący w sobie łagodne i szybkie melodie. Gitara Ryoheia i bas Gou splatają się w jedno brzmienie. Gitarowa solówka w połowie utworu jest wspaniałym przerywnikiem, a plastyczny wokal Inzargiego pokazuje w pełni swą klasę. Wszystko to sprawia, że jest to chwytliwa i po prostu dobra piosenka.
Szybka partia perkusji rozpoczyna FM1, trzeci i bardziej energetyczny kawałek z mocnym wokalem Inzargiego, który ucieka się nawet do krzyków. To krótka piosenka, ale bardzo przyjemna. Kolejny krótki kawałek, Furarako, oferuje wspaniałą pracę gitary i mocną linię basu. Dźwięk syntezatora i przesterowany wokal stanowią wspaniałą kombinacje, nadając utworowi lekko kosmiczny klimat.
Number MIDI jest prowadzony przez bas Gou, gitara Ryoheia jest tylko subtelnym dodatkiem. Wokal jest słodki, piękny i silnie oddziałujący na słuchacza. Ten utwór posiada także wspaniałą instrumentalną przerwę.
Mieszanka instrumentów w Tenrankai no Neriori robi duże wrażenie. Ta podnosząca na duchu i wesoła piosenka z pewnością wywoła uśmiech na twarzy każdego słuchacza. Inzargi pokazuje się z najlepszej strony w optymistycznych zwrotkach i chwytliwym refrenie. Krótkie, lecz fachowo zagrane solo Ryoheia, które słyszymy w połowie utworu, z pewnością wyróżnia się na tle głównej melodii.
BULLET SONG to czyste Megamasso, łączące w sobie elektroniczne i poprockowe brzmienie. Mocna, perfekcyjna linia basu i wokal są wprost stworzone do tego typu piosenek. Nie jest to najlepszy utwór na tym krążku, lecz z pewnością jeden z tych lepszych. Kolejna, dziwnie zatytułowana piosenka, Laugher at lump, to z pewnością najcięższy utwór na tym albumie. Znajdziemy tu growling, mocną linię perkusji i potężne gitarowe riffy. Piosenka ta zdecydowanie wyróżnia się na tle reszty albumu. Ukazuje on w pełni jak różnorodną muzykę potrafi grać Megamasso i z pewnością spodoba się miłośnikom cięższego brzmienia.
W Yawarakai Shinkai znajdziemy połączenie tradycyjnych elementów z olśniewającą grą basu. Shinkai zaś to melodyjna i łagodna piosenka. Wszystkie instrumenty i wokal świetnie ze sobą współbrzmią, co sprawia, że ballada jest naprawdę piękna.
Paradisal Halo, z mocnym brzmieniem gitar, basu i perkusji, jest kombinacją elektronicznego i hardrockowego brzmienia z lekko wyczuwalnym klimatem dance. Wokal jest czysty i przepełniony emocjami. Magamasso pokazuje w tym wspaniałym kawałku pełnię swoich zdolności, chociażby w poruszającym solo na gitarze.
Ostatnim utworem tego wydawnictwa jest Mandrake Usagi Konagusuri. Doskonałe współbrzmienie wszystkich instrumentów tworzy wesołą i słodką melodię. Utrzymana w klimacie imprezowym czy też karnawałowym wywołuje uśmiech na twarzy słuchaczy. Po raz kolejny głos Inzargiego jest cudowny. Wszystko to sprawia, że utwór ten jest wspaniałym zakończeniem całej płyty.
Pełen niespodzianek Yuki Shitatari Hoshi pokazuje pełnię umiejętności członków Megamasso. Zawiera utwory od optymistycznych, poprockowych do hardrockowych; wszystko to sprawia, że ten album może spodobać się każdemu, bez względu na to jaki gatunek muzyczny preferuje. Jest to przyjemna odskocznia od typowego brzmienia zespołów rockowych i visual kei.




























