Zy 46: Gara (Merry)
Makuura elegy

Jak sobie przypominam, stało się to 14 lutego w środku koncertu dla fanklubu, prawda? Twój stan zdrowia bardzo się pogorszył, Gara.
Gara: Tak, uszkodziłem sobie plecy także podczas zeszłorocznej trasy, mniej więcej w tym samym czasie... Tamtego pierwszego razu byłem w stanie stanąć w wyniku uderzania się w plecy, ale tym razem nie mogłem się wyprostować ani nawet trochę napiąć mięśni. Pamiętam, że nie byłem w stanie zrozumieć, co się dzieje. Uśmiechałem się, myśląc: "Co do...?!". Wydaje mi się, że trochę spanikowałem. Pamiętam, że starałem się stać, trzymając się perkusji, ale po prostu nie byłem w stanie.
Więc wiedziałeś, że to coś innego?
Gara: Tak. Wydaje mi się, że to był pierwszy raz, kiedy myślałem podczas koncertu: "O nie. Nie jest dobrze...!". Ale w tamtym momencie nie myślałem, co będzie z trasą czy nawet ze mną. Dopiero potem, jak mijały dni, zacząłem rozmyślać. Jestem w pewnym sensie pesymistą, więc zacząłem myśleć o przyszłości i o tym, co się może wydarzyć. Zastanawiałem się, co powinienem teraz zrobić z trasą i, oczywiście, z wywiadami, audycjami radiowymi itd. To nie było dobre, tak leżeć samotnie w łóżku, jako że myślałem tylko o złych rzeczach...
Myślę, że większość ludzi myśli negatywnie, kiedy nie jest w dobrym stanie.
Gara: Martwiłem się, jak zespół będzie dalej działał beze mnie, ale słyszałem od naszego menadżera, że reszta członków Merry była w stanie przejąć moją część pracy. Zdałem więc sobie wtedy sprawę, że sobie poradzą.
To było po tym, jak nagraliście under-world, który był robiony z myślą o koncertach. Jak długo trwało twoje zdrowienie?
Gara: Minęło 10 dni, zanim byłem w stanie stać. Codzienne funkcjonowanie nie było prawdziwym problemem, bardziej martwiło mnie, jak będę śpiewał i występował. Naprawdę dużo myślałem o "Garze". Czy powinienem śpiew uczynić moim priorytetem, ale mój sposób występowania jest także częścią tego, co czyni "Garę" tym, co chcę móc pokazać na scenie. Zawsze chciałem być wokalistą, który może zmienić atmosferę w sali koncertowej samą obecnością, ale nie przyszło mi do głowy, że może to stać się w ten sposób lub tak szybko... (uśmiech)
Reszta wywiadu znajduje się w 46 numerze Zy.
© 2009 Zy.connection Inc. All Rights Reserved.


































































































