Zy 37: ayabie

wywiad - 06.12.2007 13:00

Abiding memory and future

Od czasu mianowania 16 listopada 2006 roku Yumehito oficjalnym członkiem ayabie minął już rok. Od tamtej pory zespół zdążył odbyć trasę krajową i międzynarodową oraz wydać nową płytę; ich energia zdaje się niespożyta. Od początku swej kariery członkowie ayabie starają się wplatać do swej twórczości coraz więcej osobistego charakteru każdego z nich, stopniowo kreując harmonijny pięciokąt.

W listopadzie premierę mieć będzie nowy minialbum, a następnie zespół wyruszy w trasę, która potrwa od grudnia do stycznia. Skorzystaliśmy z okazji, aby spytać się członków ayabie jak minął im ostatni rok.


Właśnie mija rok od kiedy Yumehito oficjalnie przyłączył się do grupy. Jaki był dla ciebie ten rok, Yumehito?

Yumehito: Wszystko działo się tak szybko, rok minął w mgnieniu oka.

Twoje przyłączenie się do zespołu zmieniło nastrój w nim panujący.

Aoi: Zmienił się nie tylko nastrój, ale i sam zespół.
Takehito: Tak, on ma wpływ nawet na kolorystykę grupy.
Aoi: Oryginalnymi członkami zespołu jesteśmy my trzej (Aoi, Takehito i Intetsu), Kenzo przyłączył się nieco później. Moim zdaniem zmiana członka ma duży wpływ na zespół. U nas stało się to już dwa razy, a ponieważ nadal się rozwijaliśmy, oznacza to, że my, oryginalni członkowie, mieliśmy rację decydując, kogo przyjąć. Gdy do zespołu przyłączył się Kenzo, wiele osób to komentowało, a nasz grafik był od samego początku napięty i sprawiał mu trudność. Jednak on bardzo się starał, aby wszystko poszło dobrze, a obecnie wręcz pod wieloma względami przewodzi zespołowi. Yumehito to gitarzysta i kompozytor, ale zastępuje poprzedniego członka, więc miał chyba podobne doświadczenia co Kenzo.

Musiał czuć na sobie presję.

Yumehito: Tak, często czułem się sfrustrowany, myślałem "Nie zniosę tego więcej! Poddaję się!", ale pozostali członkowie dodawali mi otuchy słowami "Nie martw się. Za rok o tej porze przekonasz się, że mieliśmy całkowitą rację.". Nawet oni czuli się z tym nieswojo, jestem typem człowieka, który dobrze reaguje na komplementy. (śmiech) Według mnie nieźle się spisali, trzymając mnie tutaj na dobre i na złe.
Aoi: Udało mu się odrzucić krytykę i zostać głównym kompozytorem, więc widzę, że bardzo się stara.
Intetsu: Tak. Kiedy nasz poprzedni gitarzysta odszedł z zespołu, ciągle nas pytano, czy naprawdę będziemy w stanie kontynuować działalność. Później, gdy przyłączył się Yumehito, ludzie widzieli w nim zastępstwo za byłego gitarzystę; ciągle go do niego porównywano. Wydaje mi się jednak, że dzięki "jego" piosenkom udało mu się zmienić tę opinię. Świat przez niego kreowany naprawdę poruszył naszych fanów. Nasz czwórka wybrała Yumehito, mając od samego początku przekonanie, że z nim możemy stworzyć nowe ayabie. Świetnie, że poprzez piosenki możemy to teraz pokazać naszym fanom.

A więc, jak wspominał Intetsu, starałeś się zyskać przychylność fanów swoimi piosenkami i swoim światopoglądem.

Yumehito: Tak, ponieważ moje piosenki to jedyne, co mam. Chcę być dzięki nim wysłuchany, a wtedy być może ludzie mnie docenią. Poza tym naprawdę chcę im pomagać. Pozostali członkowie mieli w tym zespole konkretne role. Ponieważ przyłączyłem się do zespołu później, długo zastanawiałem się nad tym, co ja mogę dla tego zespołu zrobić. Chcę, aby w pierwszej kolejności docenili mnie pozostali członkowie grupy.


Resztę wywiadu znaleźć możecie w Zy 37.
© 2007 Zy.connection Inc. Wszystkie prawa zastrzeżone
powiązani artyści
komentarze
blog comments powered by Disqus
powiązane wątki

Artykuły z Zy

powiązana galeria
BLOOD - European Tour 2012
reklamy
  • MAN WITH A MISSION
  • Neo Tokyo
  • BLOOD - European Tour 2012
  • Bishi Bishi, by Ankama
  • FLOW - AWESOME Jrock concert!
  • CLJ Records
  • FLOW